wtorek, 20 marca 2012

ELM STREET „Barbed Wire Metal”

obecnie już Massacre Records
Brzmi jak: połączenie Gamma Ray i Sentenced
Intrygująco brzmią młodzi Australijczycy na swoim debiucie. Łącząc wpływy thrashu i pudelmetalu osiągnęli „coś około” brzmienia Gamma Ray. Zabawne, że w muzyce metalowej można kombinować z różnych stron, a efekt końcowy wprowadza dodatkowe zamieszanie. Typowo niemieckie brzmienie, wesołe melodie, przaśne solówki – patataj i do przodu. Byłoby to jednak nudne, więc na wokalu mamy... alter ego Ville Laihiali z niezapomnianego Sentenced. Dodaje to muzyce mrocznej atmosfery. Nie trzeba chyba dodawać, że wykonanie całości jest perfekcyjne? Nie trzeba, bo juniorską ekipę błyskawicznie przechwyciła Massacre Records i na rynku powinna już być reedycja „Barbed Wire Metal”. Australijczycy pojawią się w maju w Polsce, warto będzie ich zobaczyć! Więcej na www.facebook.com/metalelmstreet
Vlad Nowajczyk [7]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz