Brzmi jak: trash metal
Twierdź, że inspirujesz się klasycznymi zespołami: Metallica, Slayer, Megadeth, Testament i OverKill. Używaj tylko jednego, najprostszego sposobu growlowania przez cały, niemal godzinny krążek. Najgorzej. A to nie wszystko. Oprzyj połowę płyty na jednym, zagranym wolniej niż w oryginale, riffie Testamentu.
Nie będę wspominać o takich szczegółach, jak chamski automat perkusyjny, nużąco jednostajny klimat i kawałki idące donikąd. Bądźmy szczerzy. Talentu i pomysłów mają panowie teksańczycy niewiele. Może zamiast silić się na pełne płyty, wystarczyłoby popracować nad jednym-dwoma numerami na EP? Ale popracować, tzn. chociaż z raz przesłuchać, co się stworzyło. Tu zabrakło wszystkiego.
https://www.facebook.com/darkageoftechnology
Vlad Nowajczyk [2]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz