Brzmi jak: baskijski heavy metal
Długo zbierałem się do napisania o tym krążku, wzbraniając się przed odłożeniem go na półkę. Znakomicie słucha się klasycznego heavy, nie rozumiejąc ani jednego słowa. Język baskijski jest bowiem jeszcze bardziej niezrozumiały od węgierskiego. Napisałem “klasycznego heavy?” Mnóstwo tu akcentów z zupełnie innych bajek, a mimo to materiał jest bardzo spójny. Zdziwicie się, jak bardzo!
https://www.facebook.com/basatitaldea
Vlad Nowajczyk [8.5]





