piątek, 10 kwietnia 2026

BATTERING RAM “Time Masters”

 Brzmi jak: progresywny power/thrash

Osiemnaście lat działalności, zwieńczone debiutanckim krążkiem. Ale za to jakim! Kwartet z Madrytu łoi progresywny power/thrash, czerpiąc garściami ze starego Iced Earth, Megadeth i Nevermore. Efektem jest kosmiczny koncept-album, na którym nie znajdziecie nudnej sekundy. Wokalnie i instrumentalnie klasa światowa. Ponad 50 minut muzyki płynie błyskawicznie, całej płyty słucha się na jednym wdechu. Nie potrafię wyróżnić żadnego kawałka, to zarazem pochwała (bo poziom, nomen omen, kosmiczny) i zarzut (bo hicior jakiś by się przydał).

https://www.facebook.com/batteringram.band/

Vlad Nowajczyk [9.5]


NUCLEAR WARFARE “All Hail To The Liberator”

 

MDD Records

Brzmi jak: thrash metal

Zamontowanie brazylijskiego silnika odmieniło swego czasu niemieckie Nuclear Warfare. Od tego czasu wpływy rzeczonego Alexa tylko rosną. Najnowszy krążek nagrano bowiem w krainie kawy i batatów. Wpływy? Bez zmian: Sodom, Destruction, Kreator, Tankard, DRI i Sepultura. Dziewięć zgrabnych numerów, przy których bardzo chce się machać banią. Klasyczne thrashowanie na wysokim poziomie, fani gatunku powinni być ukontentowani.

https://www.facebook.com/ThrashMetalTank

Vlad Nowajczyk [8]


wtorek, 31 marca 2026

JUSTIFY “Shadows Of Agony”

 Brzmi jak: niemiecki power/thrash

Debiut utalentowanej niemieckiej młodzieży to skok w lata 80-te. Paradox, Artillery, Death Angel, Exodus, Megadeth. Chłopaki z Essen nie dyskryminują swych wpływów ze względu na pochodzenie, brzmią zatem niezbyt niemiecko. Paradox? Oni też wydawali się kapelą zza Sadzawki.

Ciekawe kompozycje, bardzo dobra technika i mnogość różnotodnych pomysłów – tym Justify mnie kupiło. Minus to długość albumu, przydałoby się go skrócić o jeden numer, stanowczo za bardzo kojarzący się z Megadeth, Cóż, grzech młodości.

https://www.facebook.com/justifythrash

Vlad Nowajczyk [7.5]


CYCLONE “Known Unto God”

 Rock Stakk Records

Brzmi jak: wyśmienity thrash metal

Pamiętacie, jak świetnym wokalistą był Rob Dukes, gdy już się w Exodusie rozwrzeszczał? Nie ma porównania z obecną formą... Skąd ta dygresja? Guido Gevels, wokalista belgijskiego Cyclone, ma dokładnie taką samą barwę i głębię głosu. Słychać, że przerobił klasykę heavy, thrashu jak i NYHC.

Insrtrumentalistów ze starej ekipy zabrakło, musiał więc Guido znaleźć nową. I znalazł. Byłych muzyków Sanity’s Rage. Świetnie sobie poradzili. Ta EPka pełna jest thrashu zanurzonego w klasyce, a jednak z nowoczesnym sznytem. Nie każdy to umie. Bardzo dobre kompozycje, mucha nie siada!

Dwudziestominutowa EPka siłą rzeczy pozostawiałaby uczucie niedosytu, gdyby nie zacny dodatek: druga płyta z niemal półgodzinnym zapisem koncertu Cyclone w Osace w 2023. Występ energetyczny i doskonały technicznie oraz brzmieniowo. Niech ktoś to puści panom z Exodusa...

https://www.facebook.com/profile.php?id=100063577267482

Vlad Nowajczyk [10]


czwartek, 26 marca 2026

DEAD SAMARITAN “Overlord Of Wasteland”

 

Brzmi jak: death/thrash jak nie z Finlandii

Kolejny przykład płyty uzależniającej. Jeszcze jak! Finowie łoją death/thrash, ale zupełnie nie po skandynawsku. Są melodie, a jakże, lecz nie słodkie a jadowite. Jest ciężar, jest polot. Ale także odrobina toporności a’la Sodom. Po kilku odsłuchach i solidnym buchu wreszcie TO usłyszałem: “Overlord of Wasteland” mógłby być zaginionym materiałem wczesnego God Dethroned. Coś w okolicach drugiej płyty, czyli w prajmie. Już tego nie odusłyszę. Kompozycje miotą, znów jest 1997, wystawiam głośniki za okno i straszę uczestniczących w procesji.

https://www.facebook.com/DeadSamaritan

Vlad Nowajczyk [8]


MONSTRUM “W drugą stronę świata...”

 Brzmi jak: duszoszczypatielny heavy metal

Debiut rzeszowskich heavymetalowców bardzo mi się w 2004 podobał. Niedługo później nasze drogi się rozeszły za sprawą ich stosunku do papaja, a później zapomniałem o ich istnieniu.

Przed miesiącem mój dawny redakcyjny i szkolny (XD) kolega (Michał Żarski – pozdrawiam) poinformował naszą grupkę maniaków o pojawieniu się nowego albumu Monstrum. Jakiś czas później odpaliłem CD i wsiąkłem. Wsiąkłem totalnie w ten lekko epicki heavy metal, który można by porównywać do Iron Maiden czy Manowar, ale po co? Najlepszym porównaniem jest Aria. Oczywiście z miodnych lat, nie z tego nudziarstwa czasów najnowszych. Zgadzają się muzyczne wpływy, a nawet tematyka tekstów, uderzanie w patriotyczne nuty... I jak z klasykami Arijców ongiś, tak z nowym Monstrum  ciężko się rozstać. W kolejce czeka kilkanaście dobrych albumów, a w odtwarzaczu regularnie ląduje “W drugą stronę świata...”. Krążek opatrzony jest znakomitym brzmieniem, dopracowany w każdym szczególe. Z papajem i jego stadem rozliczają się w świetnym “Pod wiatr”, a ja nie mam pytań. Cios!

https://www.facebook.com/plmonstrum/

Vlad Nowajczyk [10]


piątek, 13 marca 2026

HELLMAZE “Dead Flesh Rising”

 

Cornhole Records

Brzmi jak: thrash/groove

Duńsko-polski kwartet istnieje już 8 lat, czas był zatem najwyższy na pełnoczasowy debiut. Jest i nie zawodzi. Skojarzenia? Pierwszy riff: The Haunted. Dalej mamy pięknie skleconą mieszankę wpływów Exodus (z Dukesem), Testament, Nevermore, Lamb Of God i Scatterbrain, podlaną heavymetalowymi solówkami. Ciężko, ostro i zróżnicowanie, a do tego do przodu. Jeśli to ma być tzw. nowoczesne granie, jestem na tak.

https://www.facebook.com/HellMaze/

Vlad Nowajczyk [8]


ROSE’N “Changes” i “20TwentyFive”

 Brzmi jak: hard rock / heavy metal

Że różne okładki? To ten sam album! Wersja z 2025 różni się od poprzedniej ścieżkami wokalnymi. Dziwne to, bo w oryginale były już bardzo dobre. Nowa śpiewaczka jest jednak jeszcze lepsza od poprzedniczki, to i ognia więcej.

Niesamowite, że ta doświadczona (powstali w 1987!) kapela gra radośnie niczym dzieciaki. Ich heavy metal podszyty klasycznym hardrockiem jest fantastycznie przebojowy, bez utraty ciężaru. Słucham obu wersji na zmianę i nie mogę przestać. Jest moc!!!

https://www.facebook.com/rosenmetal

Vlad Nowajczyk [9] i [9]


czwartek, 5 marca 2026

ZEPTER “Zepter”

 

High Roller Records

Brzmi jak: hard rock / heavy metal

Kiedyś to się nazywało AOR i było nakierowane na wapniaków. Dziś grają tak młodzi, dwudziestoparoletni ludzie. No i dobrze. Zdecydowanie wolę taki metal od rzygaczy z zatwardzeniem przy akompaniamencie breakdownów.

Zepter nie sprzedają garnków, to kwartet pochodzący z Linzu. Oczywiście kumplują się z Venator, nawet jakieś projekty poboczne tworzą. Łoją muzę mocno zakorzenioną w klasyce rocka, piekielnie melodyjną, nieprzesadnie techniczną, zdecydowanie stawiając na feeling. Feeling wręcz bluesowy, choć tempa znacznie szybsze. Najbliższym skojarzeniem jest szwajcarski Amethyst, podobna lekkość i umiejętność tworzenie przebojowych numerów.

https://www.facebook.com/zepterattacks

Vlad Nowajczyk [8]


SONS OF HADES “Tombs Of The Blind Dead”

 Floga Records

Brzmi jak: thrash/black/heavy

Jakie to jest dobre i zupełnie inne niż w opisach! Najwięcej tu wczesnego Kreatora, z okolic “Pleasure To Kill”. Sporo meloblackowych wiertarek a’la Immortal. Jest też klasyczny heavy oraz progresywne pomysły a’la Celtic Frost. Świetnie się to wszystko zazębia, ale pozostaje problem z zaszufladkowaniem i tym samym sprzedawaniem. Dla fanów każdego z ww. gatunków mogą się bowiem okazać zbyt nieortodoksyjni.

https://www.facebook.com/SonsOfHadesgr

Vlad Nowajczyk [8.5]