czwartek, 26 marca 2026

DEAD SAMARITAN “Overlord Of Wasteland”

 

Brzmi jak: death/thrash jak nie z Finlandii

Kolejny przykład płyty uzależniającej. Jeszcze jak! Finowie łoją death/thrash, ale zupełnie nie po skandynawsku. Są melodie, a jakże, lecz nie słodkie a jadowite. Jest ciężar, jest polot. Ale także odrobina toporności a’la Sodom. Po kilku odsłuchach i solidnym buchu wreszcie TO usłyszałem: “Overlord of Wasteland” mógłby być zaginionym materiałem wczesnego God Dethroned. Coś w okolicach drugiej płyty, czyli w prajmie. Już tego nie odusłyszę. Kompozycje miotą, znów jest 1997, wystawiam głośniki za okno i straszę uczestniczących w procesji.

https://www.facebook.com/DeadSamaritan

Vlad Nowajczyk [8]


MONSTRUM “W drugą stronę świata...”

 Brzmi jak: duszoszczypatielny heavy metal

Debiut rzeszowskich heavymetalowców bardzo mi się w 2004 podobał. Niedługo później nasze drogi się rozeszły za sprawą ich stosunku do papaja, a później zapomniałem o ich istnieniu.

Przed miesiącem mój dawny redakcyjny i szkolny (XD) kolega (Michał Żarski – pozdrawiam) poinformował naszą grupkę maniaków o pojawieniu się nowego albumu Monstrum. Jakiś czas później odpaliłem CD i wsiąkłem. Wsiąkłem totalnie w ten lekko epicki heavy metal, który można by porównywać do Iron Maiden czy Manowar, ale po co? Najlepszym porównaniem jest Aria. Oczywiście z miodnych lat, nie z tego nudziarstwa czasów najnowszych. Zgadzają się muzyczne wpływy, a nawet tematyka tekstów, uderzanie w patriotyczne nuty... I jak z klasykami Arijców ongiś, tak z nowym Monstrum  ciężko się rozstać. W kolejce czeka kilkanaście dobrych albumów, a w odtwarzaczu regularnie ląduje “W drugą stronę świata...”. Krążek opatrzony jest znakomitym brzmieniem, dopracowany w każdym szczególe. Z papajem i jego stadem rozliczają się w świetnym “Pod wiatr”, a ja nie mam pytań. Cios!

https://www.facebook.com/plmonstrum/

Vlad Nowajczyk [10]


piątek, 13 marca 2026

HELLMAZE “Dead Flesh Rising”

 

Cornhole Records

Brzmi jak: thrash/groove

Duńsko-polski kwartet istnieje już 8 lat, czas był zatem najwyższy na pełnoczasowy debiut. Jest i nie zawodzi. Skojarzenia? Pierwszy riff: The Haunted. Dalej mamy pięknie skleconą mieszankę wpływów Exodus (z Dukesem), Testament, Nevermore, Lamb Of God i Scatterbrain, podlaną heavymetalowymi solówkami. Ciężko, ostro i zróżnicowanie, a do tego do przodu. Jeśli to ma być tzw. nowoczesne granie, jestem na tak.

https://www.facebook.com/HellMaze/

Vlad Nowajczyk [8]


ROSE’N “Changes” i “20TwentyFive”

 Brzmi jak: hard rock / heavy metal

Że różne okładki? To ten sam album! Wersja z 2025 różni się od poprzedniej ścieżkami wokalnymi. Dziwne to, bo w oryginale były już bardzo dobre. Nowa śpiewaczka jest jednak jeszcze lepsza od poprzedniczki, to i ognia więcej.

Niesamowite, że ta doświadczona (powstali w 1987!) kapela gra radośnie niczym dzieciaki. Ich heavy metal podszyty klasycznym hardrockiem jest fantastycznie przebojowy, bez utraty ciężaru. Słucham obu wersji na zmianę i nie mogę przestać. Jest moc!!!

https://www.facebook.com/rosenmetal

Vlad Nowajczyk [9] i [9]


czwartek, 5 marca 2026

ZEPTER “Zepter”

 

High Roller Records

Brzmi jak: hard rock / heavy metal

Kiedyś to się nazywało AOR i było nakierowane na wapniaków. Dziś grają tak młodzi, dwudziestoparoletni ludzie. No i dobrze. Zdecydowanie wolę taki metal od rzygaczy z zatwardzeniem przy akompaniamencie breakdownów.

Zepter nie sprzedają garnków, to kwartet pochodzący z Linzu. Oczywiście kumplują się z Venator, nawet jakieś projekty poboczne tworzą. Łoją muzę mocno zakorzenioną w klasyce rocka, piekielnie melodyjną, nieprzesadnie techniczną, zdecydowanie stawiając na feeling. Feeling wręcz bluesowy, choć tempa znacznie szybsze. Najbliższym skojarzeniem jest szwajcarski Amethyst, podobna lekkość i umiejętność tworzenie przebojowych numerów.

https://www.facebook.com/zepterattacks

Vlad Nowajczyk [8]


SONS OF HADES “Tombs Of The Blind Dead”

 Floga Records

Brzmi jak: thrash/black/heavy

Jakie to jest dobre i zupełnie inne niż w opisach! Najwięcej tu wczesnego Kreatora, z okolic “Pleasure To Kill”. Sporo meloblackowych wiertarek a’la Immortal. Jest też klasyczny heavy oraz progresywne pomysły a’la Celtic Frost. Świetnie się to wszystko zazębia, ale pozostaje problem z zaszufladkowaniem i tym samym sprzedawaniem. Dla fanów każdego z ww. gatunków mogą się bowiem okazać zbyt nieortodoksyjni.

https://www.facebook.com/SonsOfHadesgr

Vlad Nowajczyk [8.5]


niedziela, 22 lutego 2026

BARBARIAN “Reek Of God”

 

Dying Victims

Brzmi jak: Morbid Frost

Nie miałem wcześniej do czynienia z tą włoską ekipą, tymczasem “Reek Of God” to ich szósty pełny album. Krótki, zwarty krążek, na którym przeważające wpływy “Altars OF Madness” zgrabnie doprawili Celtyckim Mrozem. Jest szybko, melodyjnie, na dobrych riffach, z wokalem jako żywo przypominającym młodego Vincenta. Solidne i bardzo słuchalne.

http://www.facebook.com/barbarianmetal

Vlad Nowajczyk [8]


LETHAL PRESENCE “Unholy Alliance”

 

Ripping Storm Records

Brzmi jak: słaby thrash

Kanada. Thrash metal. Jak mógłbym tego nie pokochać? A jednak. Ten krążek to przekrój przez demo i rehy ekipy z Toronto, która nie odznaczała się niestety zbyt wielkim talentem. Slychać tu, że znali wczesnego Slayera, Dark Angel,. Razor, Sacrifice, są konotacje personalne ze Slaughter, Strappado, Infernal MaJjesty... Zabrakło ciekawych pomysłów i zmysłu kompozycyjnego. Tylko jeden numer, najpóźniejszy “Helms Deep” rokuje. Ma sensowną linię melodyczną i kilka ciekawych zwrotów akcji w klimacie Nasty Savage. Oj, czasy, gdy łykałem bez popity wszystko co thrashowe, dawno już minęly. Półkownik, a może ktoś to ode mnie zabierze?

http://www.rippingstorm.com/

Vlad Nowajczyk [4]