wtorek, 3 lutego 2026

SCYTHED “Resistance”

 

Brzmi jak: niemiecki power metal z dopalaczem

Ciężko uwierzyć, że to jednoosobowy projekt, ale tak właśnie jest. Dżwięki i teksty na “Resistance “ to dzieło gitarzysty/basisty Markusa Tillmanna, aczkolwiek w nagraniach uczestniczyli muzycy sesyjni. “Resistance” to epicka opowieść o antyrzymskim powstaniu Boudiki w 61r.

Wpływy niemieckich klasyków: Helloween, Blind Guardian, Gamma Ray potraktowane zostały amerykańskimi klimatami, głównie Iced Earth ale też Savatage (pianinko w epilogu!). Pomimo ciężaru zza Sadzawki, całość brzmi wciąż germańsko, i o to chodzi. Chwytliwe, epickie i odpowiednio dociążone.

https://www.facebook.com/scythed

Vlad Nowajczyk [8.5]


SERVATOR “The Dark Triad”

 

Brzmi jak: death/thrash z Niemiec

Ekipa z Dolnej Saksonii działa już 32 lata, ale bez parcia na karierę. Nagrywają, gdy zbiorą pomysły odpowiedniej jakości. I gdy znajdą czas. Przerwa między ich ostatnimi albumami trwała aż 16 lat! Co my tu mamy? Oldschoolowy thrash (Slayer, Testament) zmieszany z takimż deathem (Vader, Obituary). Absolutnie nic odkrywczego, a żre aż miło.

https://www.facebook.com/Servator.Metal

Vlad Nowajczyk [8]


BORN SLAVE “Raw Emotions”

 

Brzmi jak: progresywna hybryda na dychę

Być może nie powinienem używać słowa “progresywny”, ostatnio w metalu kojarzącego się z niemelodyjnym hovnem, ale zaryzykuję. Kwartet z Sewilli wrzuca bowiem do kotła doom metal, hard rock, klimatyczny death metal, techniczny death/thrash, blues rock, Dio, Saviour Machine i operowe partie barytonu. Nawet przez moment nie jest to wszystko niespójne, za to doskonale współgra z oprawą tekstową i muzyczną. Piekielnie ambitne, doskonale skomponowane i wykonane. I jakże organicznie brzmiące! Druga pełna dycha z rzędu, w jakże odmiennej stylistyce.     

https://www.facebook.com/bornslaverock

Vlad Nowajczyk [10]


WILDHUNT “Aletheia”

 

Jawbreaker Records

Brzmi jak: heavy/thrash

O takie powroty nic nie robiłem! Austriaccy thrashers zamilkli w 2016, po wydaniu EP i płyty. Ich wczesne nagrania to sprawne, ale niewyróżniające się granie. Minęła dekada, z dawnego składu pozostał tylko Wolfgang (wokal, gitara), a transfuzja świeżej krwi dodała kapeli charakteru.

Heavy/thrash? W ostatnich latach w tym podgatunku raczej się nie przelewało, większość płyt to harcerskie dziadostwo, czarnometallikowe smęty. Wildhunt to gamechanger. Słychać na “Aletheia’ różne wpływy, lecz trzy nazwy nasuwają się najczęściej: wczesne Testament i Annihilator oraz Satan. Fantastyczny poziom techniczny. Uzależniające melodie i znakomicie skrojone numery. Takie rozpoczęcie roku to ja rozumiem.

http://www.facebook.com/wildhuntaustria

Vlad Nowajczyk [10]


poniedziałek, 26 stycznia 2026

UNCHOSEN ONES “Divine Power Flowing”

 

Blood Fire Death

Brzmi jak: europower z obciążnikami

A ić pan z taką okładką. Obrazek sugeruje jakieś sladźe czy inne szajsy. Zawartość muzyczna zaś to heavy/power sprzed 30 lat. Coś dla fanów Helloween, Nocturnal Rites, Stratovarius i starego Rage w roli obciążnika. Bardzo ciekawe wykorzystanie klawiszy.

Moja córka stwierdziła, że wokal brzmi jak Jaskier z netflixowskiego Wiedźmina i... tego się nie da odusłyszeć. Identyczny tembr głosu, taka sama maniera. Napisać, że zepsuło mi to odbiór “Divine Power Flowing” to nic nie napisać. Grosza daj Blood Fire Deathowi...

https://www.facebook.com/unchosenonesmetal

Vlad Nowajczyk [7]