środa, 22 kwietnia 2026

UNDROWNED “Universe”

 

Brzmi jak: melodyjny doom/death/gothic

Lider niemieckiej formacji wywodzi się ze sceny (post)punkowej, więc zupełnie nie dziwi gotycka aura debiutanckiego długograja Undrowned. Mnóstwo tu też “środkowej” Katatonii, Anathemy i My Dying Bride. Spokojny kobiecy wokal tonuje atmosferę, chórki dociążają, gdzieniegdzie growlując. Oniryczna atmosftera pomimo sporej dynamiki.

https://www.facebook.com/undrowned/

Vlad Nowajczyk [8.5]


IMPERIAL DOMAIN “Portentum”

 

Wormholedeath

Brzmi jak: klimatyczny death metal

Nie znałem wcześniejszych dokonań tych Szwedów, więc przyjemnie mnie zaskoczyli. Główne inspiracje to Sentenced (z Jarvą!), Paradise Lost, Anathema. Melodyjny death/doom? Niby tak, ale sporo u nich typowo meloszwedzkiej rifferki na wysokich obrotach. Bardzo słuchalne.

https://www.facebook.com/imperialdomain.se/

Vlad Nowajczyk [8]


KILLDOZER “Merciless Violence”

 

The Fish Factory

Brzmi jak: thrash/death metal

Kwintet z Sewilli ma na swą muzę dość prosty przepis: 1. Slayer i 2. Morbid Angel. Składniki wymieszane solidnie, ale nie przeżarły się odpowiednio. Tym samym każdorazowo słyszalne wpływy i brak własnej tożsamości. Niestety. Ale... słucha się naprawdę nieżle, więc ocena znośna.

https://www.facebook.com/profile.php?id=100065010583642

Vlad Nowajczyk [7]

 


niedziela, 19 kwietnia 2026

WITCHFANG “Dead Rat City”

 

Brzmi jak: przedziwna, przebojowa mieszanka

Duński kwartet ma nietuzinkowy pomysł na swą muzę. Słychać w niej sporo Ghost, Black Sabbath, deathrocka, Candlemass i Aerosmith. Jak to przy debiutach częste, niektóre wpływy traktowane są zbyt dosłownie, ale cały krążek ma wciągające wibracje i nie pozwala o sobie zapomnieć.

https://www.facebook.com/thebandwitchfang

Vlad Nowajczyk [8]


VILEDÖG “Appetites”

 

Mosher Records

Brzmi jak: zaginiona perła z czasów świetności Bay Area?

Tymczasem... to debiutujący zespół z Portugalii. Chłopaki z Porto nie pamiętają niestety, jak Józef Młynarczyk powstrzymał Bayern, ani gdy scena Bay Area iskrzyła. Co im się udało, to oddanie ducha tamych czasów. Jest to thrashowanie melodyjne, powerballadą nie gardzące. Przebojowe niczym Heathen, ale jednocześnie zaskakująco świeże. Solówki, że mucha nie siada. Dawno żadna kapela thrashowa nie trafiła tak idealnie w moje gusta. Dajcie im trochę lajków, bo na FB ich liczba to 97, niebywałe jak bardzo podziemny to zespół.

https://www.facebook.com/bandviledog

Vlad Nowajczyk [10]


wtorek, 14 kwietnia 2026

WIND DOWN “The Burning Past’

 

Wormholedeath

Brzmi jak: Nevermore w domu

-          Tato, jedźmy na Nevermore!

-          Mamy Nevermore w domu.

-          Nevermore w domu = Wind Down

W zasadzie w tym miejscu mógłbym zakończyć recenzję, ale nie będę taki. Parę lat temu przesłuchałem EP Krośnian i czegoś mi w ich muzie brakowało. Teraz już wiem, brakowało wokalisty Tomka Wiśniewskiego (ex-Kruk), który znakomicie wciela się w rolę Warrela Dane. Instrumentaliści też odrobili lekcje, często gęsto stosując dokładnie te same techniki gry, co mistrzowie z Seattle. Co zaś z tego wychodzi? Muza fajna, której słucha się z zainteresowaniem, ale bez zachwytu. Brakuje błysku kompozycyjnego, żaden z tych dziesięciu numerów nie posiada porywającej linii melodycznej. Spędziłem z tym krążkiem cały wieczór. Nie zmęczył mnie, tu naprawdę jest pograne i pośpiewane. Ale i nie porwał, nie wzbudził emocji. A że Nevermore emocjami mogłoby obdzielić pół sceny, ocena jest taka, a nie inna. Liczę na poprawę.

https://www.facebook.com/thetragon

Vlad Nowajczyk [6]