czwartek, 11 czerwca 2026

W RAMIONACH WIEDŹMY “Wywar”

 

Brzmi jak: heavy/thrash

Co wyjdzie z połączenia klimatów wczesnego Turbo, Wilczego Pająka i “środkowego” Kata? Wywar. Przebojowe, niosące riffy, wysmakowane solówki i dość surowy wokal. Każdy z dziesięciu numerów to kandydat na solidny hicior. Gdyby dzisiejsze Turbo lutowało w takim stylu, chyba nikt by się nie obraził. Pomimo pewnych niedoróbek paszczowo, mamy tu do czynienia z bardzo obiecującym debiutem. Co ciekawe, perkusistą WRW jest basista Monstrum, to się nazywa wszechstronność!

https://www.facebook.com/WRamionachWiedzmy

Vlad Nowajczyk [7.5]


EPILOG “Digital Afterlife”

 

Episound Production

Brzmi jak: prog-power

Doświadczona czeska ekipa wpuszcza słuchaczy na dzień dobry w ślepą uliczkę, serwując groovemetalowy początek płyty. Czuga-czuga płynnie przechodzi w klimaty progresywnego power metalu, z mnóstwem odniesień do Judasów (oj, wręcz cytatów!) i Savatage. Bywa dość kwadratowo, ale słucha się nieźle.

https://www.facebook.com/epilogrock

Vlad Nowajczyk [7]


CORNUCOPIA “Cosmic Consciousness”

 

Brzmi jak: progresywny thrash

Obrodziło ostatnio w tym gatunku, ale Szwedzi nie patrzą na Coronera ani Atheista. Tworzą natomiast kosmiczne pasaże a’la “Terminal Redux” Vektor bądź niedoceniony, nieistniejący już Black Fast. Z tymi pierwszymi łączy ich też nieco “kredkowy” wokal. Płyta wielowymiarowa i dość trudna, ale wciągająca od samego początku. Rzadka to sztuka, warto im się bacznie przyglądać.

https://www.facebook.com/swebandcornucopia

Vlad Nowajczyk [8]


BALLBREAKER “Evil Town”

 

Brzmi jak: heavy metal rock

Wiem, to zakrawa na archeologię. Wykopać płytę z 2019 i pisać o niej w 2026. Tak wyszło, że wcześniej Ballbreakera znałem tylko z nazwisk znanych mi muzyków. Goleniów łączy ludzi, więc w moim plecaku wylądował efektowny digipak Warszawiaków.

Pamiętacie Thermit? Największą nadzieję polskiego thrashu, choć tak naprawdę grali hardrocka w tempie przyspieszonym o 200%? Ja pamiętam. Na debiucie Ballbreaker śpiewa Trzeszczu z Thermita właśnie, człek obdarzony fantastycznym głosem. Sam krążek kojarzy się z poznańską ekipą także za sprawą wspólnych wpływów. Tu jednak nie ma speedowania, jest granie z czujem i w tempach średnioszybkich. Oderwanie się od “Evil Town” okazało się trudne, bo to materiał piekielnie przebojowy. Nie ma się przy tym wrażenia obcowania z coverbandem, tę muzę mają chłopaki w żyłach, tak po prostu. Chyba pora na coś nowego, bo ileż można się obijać!

https://www.facebook.com/BallbreakerPL

Vlad Nowajczyk [8]


niedziela, 24 maja 2026

BLACK REVELATION “No Light Upon Us All”

 

Nine Records

Brzmi jak: dooooom

Zaczyna się od temp, nawet jak na doom, ślimaczych. Gdy już zastanawiałem się, czy przypadkiem nie uczestniczę w kondukcie pogrzebowym, rozpoznałem klimat “Monotheist”. Niemcy powoli wchodzą na obroty i robi się żwawiej, oczywiście w granicach rozsądku. Penragram, Trouble, Solitude Aeturnus, Reverend Bizarre. Z tymi oatatnimi łączy Black Revelation także upodobanie do długich, epickich form. Chwilę się wgryzałem, ale od trzeciego odsłuchu “No Light Upon Us All” zauroczyło mnie i pochłonęło. Brawa dla Rafała z Nine, dwa potężne strzały właśnie wydał.

https://www.facebook.com/BlackRevelationBand

Vlad Nowajczyk [9]