czwartek, 22 września 2016

SLAUGHTERRA „Lügenherz”



Brzmi jak: metalcore / melodeath
Taka fajna nazwa, taka niefajna muza. Niemiecka Slaughterra nie może się zdecydować, czy chce grać metalcore, czy melodeath. Nie potrafią również ustalić, czy śpiewają po angielsku, czy niemiecku. Ich angielski i tak brzmi teutońsko. Największym problemem pozostaje brak solidnych melodii i solówek. Bez tych elementów poszczególne numery wydają się li tylko szkieletami kawałków, postawionymi w gablocie na pokaz, gdyż talentu nie starczyło na obłożenie ich mięśniami i skórą. Słabizna.
www.facebook.com/slaughterra
Vlad Nowajczyk [3]

REXOR „Powered Heart”



Maquina Sonora
Brzmi jak: germański heavy z niespodzianką
Znów Brazylia, heavy metal, ale jakże inny od Syren! Piekielnie ciężki, niczym wczesny Running Wild, zmieszany z Accept i Grave Digger. Mniam. Brudny, chropowaty głos Wandera Cunhy nadaje muzie specyficznego charakteru. Nie, nie brzmi jak klon żadnego z domyślnie tu umieszczonych wokalistów. Nienachalna melodyka, po prostu przyrdzewiała stal! Niespodziankę zaś stanowi fakt, iż w dwóch ostatnich numerach wyraźnie przebija się fascynacja… Skid Row.
www.rexor.com/br
Vlad Nowajczyk [8]

wtorek, 20 września 2016

STATION TWENTY7 „Beyond The Darkness”



Brzmi jak: solowy album thrashowego weterana
Wprawdzie gitarzysta Mark Beuchet opuścił brytyjską formację Anihilated w 2013 roku, nie zawiesił jednak wiosła na kołku. Skomponował materiał, nie odbiegający poziomem od zespołowych. Spory wpływ ma oczywiście dobór śpiewających i grających gości, zgadnijcie skąd. Cóż, można „Beyond The Darkness” potraktować jako nieoficjalną płytę kapeli z Felixstowe. Thrash typowy dla starszego pokolenia: dużo Slayera, wczesnego Exodusa, Kreatora z lat 90-tych i Mety z MOPa. Standardowo lecz solidnie.
www.facebook.com/stationtwenty7
Vlad Nowajczyk [6]

MONSTRACTOR „Recycling Thrash”



Die Hard Records
Brzmi jak: thrash/groove
Wyobraźcie sobie hybrydę Slayera z Exodusem (dukesowym)… Łatwo, prawda? Dobra, teraz dodajcie Kirka Windsteina na wokalu. Wiem, że Kirk nienawidzi thrashu, ot, żarcik. Christian Klein musiał go po prostu połknąć. No i tyle. Prosty przepis, zwykły recykling, a miecie jak trza. Pyszne riffy, chwytliwe refreny, mnóstwo miodnych solówek. Oby na kolejnej płycie wysmażyli jeszcze lepsze kawałki, bo jedynym minusem jest strona kompozycyjna.
www.facebook.com/monstractor
Vlad Nowajczyk [7.5]

CATASTROPHE „Terror Campaign”



Brzmi jak: nie brzmi
Irlandzki kwintet nie kłopotał się tzw. profesjonalnym nagrywaniem i zarejestrował, pradawnym sposobem, próbę na tzw. setkę. Efektem jest materiał brzmiący koszmarnie, ale dający pewien obraz koncertów grupy. Napierdalają. Fani punka w thrashu i thrashu w punku powinni być zachwyceni. Z oceną zaczekam na tradycyjną sesję.  
www.facebook.com/catastropheireland
Vlad Nowajczyk [-]

SYREN „Motordevil”



Shinigami Records
Brzmi jak: zacny heavy metal
Ależ ten gość ma głos! Ten gość, czyli Luiz Syren, lider ekipy nazwanej od jego ksywy. Kolo mocno przypomina wokalnie Dickinsona z czasów solowej kariery, ale potrafi też wrzasnąć. Jego akompaniatorzy łoją zaś solidny, judasowski heavy metal z wycieczkami w thrash/groove a’la OverKill sprzed dwóch dekad. Niezłe, chwytliwe kompozycje, ze szczególnym uwzględnieniem „Rebellion” i „The Prophecy Of Marduk”. Nad wyraz słuchalne.
www.facebook.com/syrenmetalband
Vlad Nowajczyk [8]