wtorek, 3 lutego 2026

BORN SLAVE “Raw Emotions”

 

Brzmi jak: progresywna hybryda na dychę

Być może nie powinienem używać słowa “progresywny”, ostatnio w metalu kojarzącego się z niemelodyjnym hovnem, ale zaryzykuję. Kwartet z Sewilli wrzuca bowiem do kotła doom metal, hard rock, klimatyczny death metal, techniczny death/thrash, blues rock, Dio, Saviour Machine i operowe partie barytonu. Nawet przez moment nie jest to wszystko niespójne, za to doskonale współgra z oprawą tekstową i muzyczną. Piekielnie ambitne, doskonale skomponowane i wykonane. I jakże organicznie brzmiące! Druga pełna dycha z rzędu, w jakże odmiennej stylistyce.     

https://www.facebook.com/bornslaverock

Vlad Nowajczyk [10]


WILDHUNT “Aletheia”

 

Jawbreaker Records

Brzmi jak: heavy/thrash

O takie powroty nic nie robiłem! Austriaccy thrashers zamilkli w 2016, po wydaniu EP i płyty. Ich wczesne nagrania to sprawne, ale niewyróżniające się granie. Minęła dekada, z dawnego składu pozostał tylko Wolfgang (wokal, gitara), a transfuzja świeżej krwi dodała kapeli charakteru.

Heavy/thrash? W ostatnich latach w tym podgatunku raczej się nie przelewało, większość płyt to harcerskie dziadostwo, czarnometallikowe smęty. Wildhunt to gamechanger. Słychać na “Aletheia’ różne wpływy, lecz trzy nazwy nasuwają się najczęściej: wczesne Testament i Annihilator oraz Satan. Fantastyczny poziom techniczny. Uzależniające melodie i znakomicie skrojone numery. Takie rozpoczęcie roku to ja rozumiem.

http://www.facebook.com/wildhuntaustria

Vlad Nowajczyk [10]


poniedziałek, 26 stycznia 2026

UNCHOSEN ONES “Divine Power Flowing”

 

Blood Fire Death

Brzmi jak: europower z obciążnikami

A ić pan z taką okładką. Obrazek sugeruje jakieś sladźe czy inne szajsy. Zawartość muzyczna zaś to heavy/power sprzed 30 lat. Coś dla fanów Helloween, Nocturnal Rites, Stratovarius i starego Rage w roli obciążnika. Bardzo ciekawe wykorzystanie klawiszy.

Moja córka stwierdziła, że wokal brzmi jak Jaskier z netflixowskiego Wiedźmina i... tego się nie da odusłyszeć. Identyczny tembr głosu, taka sama maniera. Napisać, że zepsuło mi to odbiór “Divine Power Flowing” to nic nie napisać. Grosza daj Blood Fire Deathowi...

https://www.facebook.com/unchosenonesmetal

Vlad Nowajczyk [7]


NUCLEAR VENOM “Poisoning The Minds”

 

Brzmi jak: crossover thrash, jeszcze jak!

Żyrardowska ekipa wypuściła debiutancką EP po sześciu latach istnienia. Nie są to więc, pomimo młodego wieku, nieopierzone dzieciaki. To ekipa, która wie czego chce i, co ważne, umie. Umie obsługiwać instrumenty, umie mieszać różne stylistyki w spójnych kompozycjach. Znajdziecie tu thrashowanie klasyczne, dzielone przez punk, funk, death, death/black i black/thrash. Wszystko gra i trąbi, ale w tej beczce miodu jest i łyżka dziegciu. Po pierwsze, ten wyśmienity, dobrze brzmiący materiał, z profesjonalną oprawą graficzną, wychodzi jako CDr. Ergo: za 7 lat będzie śmieciem. Po drugie, spokojnie można było nagrywać pełniaka, kawałków mają Nuclear Venom pod dostatkiem. Żadnej bowiem kapeli bez płyty nie widziałem w ostatnich latach tak często, w dodatku zazwyczaj zmiatali konkurencję ze sceny.

https://www.facebook.com/NUCLEAR.VENOM

Vlad Nowajczyk [8.5]


ASTERISE “Two Worlds” i “Tale Of A Wandering Soul”

 

Inverse Records

Brzmi jak: bombastyczny power metal

Epicki europower nie jest w polskim podziemiu zbyt popularny, eufemistycznie rzecz ujmując. Tymczasem Bartek Mężyński, który w Necrosys i Grób eksploruje zupełnie inne, mroczne dźwięki, postanowił pokazać, że i u nas się da. Nawet jeśli podziemniaki będą mieć używanie, warto było. Projekt Asterise łączy wpływy niemieckich potęg (Avantasia) z patosem rodem z Long Island, NY (Virgin Steele). Tabun zaproszonych gości spisuje się znakomicie. To jest poziom światowy w jakże pojemnym gatunku. Jeśli kiedyś Asterise doczeka się wersji live, z wielką chęcią zobaczę.

https://www.facebook.com/asteriseband

Vlad Nowajczyk [8] i [8]