niedziela, 21 kwietnia 2019

KARDINAL SIN “Victorious”


TrampMusic
Brzmi jak: bezjajeczny europower
Pięciu Szwedów pozadrościło rodakom z Sabaton i postanowiło stworzyć najbardziej bezjajeczny europowerek w historii. Fani Rhapsody i Blind Guardian, unikajcie tej płyty. Choć inspiracje są oczywiste, brakuje w tym wszystkim metalu! Otóż to, “Victorious” brzmi miękko, gitary wyciszone, a na pierwszy plan wysunęły się klawisze. I makijaże. Niech ktoś to ode mnie zabierze.
Vlad Nowajczyk [4]

SIL VER TALON “Becoming A Demon”


M-Theory Audio
Brzmi jak: bardzo dobry US power metal
Ten sam gatunek, inne podejście. Ekipa z Portland, powstała na gruzach Spellcaster, stawia na wpływy Helstar, Sanctuary/Nevermore, Omen i Queensryche. Wszystko ładnie siedzi, a specyficzne wokale Wyatta Howella idealnie pasują do muzyki. Gorzej, gdy wchodzi cover “Battle Angels”. Wyatt nie posiada “górek”, więc kawałek został wykastrowany z dramaturgii. Autorskie kawałki Sliver Talon to moc przeokrutna, lecz takie numery powinni sobie darować.
Vlad Nowajczyk [7]

HATEFLAMES “Tomorrow Erased”


Brzmi jak: znakomity US power metal
Debiutancki album greckiego kwintetu brzmi bardzo dojrzale. Osiem rozbudowanych kompozycji, w których słychać echa twórczości takich tuzów jak Sanctuary, Nevermore, Candlemass, Metal Church, Iced Earth, Bruce Dickinson solo czy Agent Steel. Porywające melodie (Fragments Of The Machine), obłędne wokale (Stranger In The Dark!!!), fantastyczna praca instrumentalistów. Fani amerykańskiego power metalu nie powinni się zastanawiać nawet przez sekundę.
Vlad Nowajczyk [9]

FLESH STORM “Erased From Existence”


Brzmi jak: nerd thrash
Metal dla fanów gier komputerowych sprzed 2-3 dekad? Dlaczego nie! Wiedeński kwartet bardzo poważnie podchodzi do nerdowania, na szczęście muza dorównuje konceptowi. Techniczny thrash dla fanów Heathen, Atrophy, Toxik, (późnego) Death i Coroner. Bardzo fajnie, trochę za krótko i za dużo przerywników.
Vlad Nowajczyk [7.5]

INFAMOUS DEMISE “Infamous Demise”


Brzmi jak: zacny US power metal
Krótka piłka: jeśli cenicie Omen, stare Iced Earth, wczesne Maiden, debiuty Metalliki i Slayera, wypada zapoznać się z niepozornym dziełkiem ze słonecznej Arizony. Tu nie ma lipy, jest za to prawdziwy amerykański metal.
Vlad Nowajczyk [8.5]

MANIC OUTBURST “Violent Agitation”


Brzmi jak: brutalny thrash
Co można grać w Destroit? Oczywiście thrash! Drugi, po czteroletniej przerwie, krążek Manic Outburst przynosi kawał krwistego mięcha. Morbid Saint, Death, Sadus, Motorhead, Gama Bomb i wczesny Kreator. Agresja, melodia, technika. Mucha nie siada.
Vlad Nowajczyk [9]