Music Records
Brzmi jak: toporny death/thrash
Debiutujący tą pięcioutworową Epką Finowie biorą na warsztat takie nazwy jak Slayer, Sepultura i Entombed. Hmm, w sumie to dokładnie wyżej wymienione i nikogo więcej. Wydawać by się mogło, że z takimi inspiracjami nie da się przynudzać. A jednak. Krótka to płytka, ale dość męcząca. Dużo na niej nieprzemyślanych zwolnień, które pozbawione są klimatu. W przyspieszeniach z kolei rzuca się w oczy mulistość dźwięków generowanych przez Indemon. Motyla noga, dałem im kilka szans, ale wciąż wracałem do punktu wyjścia. Żeby grać wolno, trzeba umieć tworzyć nastrój. Tej ekipie mówię krótko: play fast or don’t.
Dodatkowo jestem w szoku, że w 2021 WYTWÓRNIA wydaje materiał na CDr. Z drugiej strony, być może całość usłyszeli już po podpisaniu umowy i chcieli stracić jak najmniej. Ale okładka fajna.
https://www.facebook.com/indemonband
Vlad Nowajczyk [5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz