AOP Records
Brzmi jak: psychodeliczny doom metal
Jeśli po pierwszym odsłuchu ocena waha się między 9 a 9.5, a po kolejnych jeszcze rośnie, szykuje się przebicie skali. To właśnie stało się udziałem sztokholmskiej ekipy. Rozwalili mi system, przebojem wdzierając się do ścisłej czołówki. Jak na przedstawicieli nowej fali szwedzkiego hårdrocka przystało, słychać w ich muzie współczesne formacje: Horisont, Dead Lord, Lucifer, Blood Ceremony. Słychać klasyków: Black Sabbath, Fleetwood Mac, Coven. Najbardziej nieoczekiwane porównanie nasunęło się zaś przy analizie frazowania wokalistki Fridy. Otóż kojarzy mi się z Inkubus Sukkubus.
Szwedzi, jak to Szwedzi, mieszają te wpływy w nieoczekiwany, a ekscytujący sposób. Głębia aranżacji powala, jakość melodii i kompozycji zniewala. Mocny kandydat do płyty roku.
https://www.facebook.com/spiralskies
Vlad Nowajczyk [10]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz