Brzmi jak: progresywny power/thrash
Osiemnaście lat działalności, zwieńczone debiutanckim krążkiem. Ale za to jakim! Kwartet z Madrytu łoi progresywny power/thrash, czerpiąc garściami ze starego Iced Earth, Megadeth i Nevermore. Efektem jest kosmiczny koncept-album, na którym nie znajdziecie nudnej sekundy. Wokalnie i instrumentalnie klasa światowa. Ponad 50 minut muzyki płynie błyskawicznie, całej płyty słucha się na jednym wdechu. Nie potrafię wyróżnić żadnego kawałka, to zarazem pochwała (bo poziom, nomen omen, kosmiczny) i zarzut (bo hicior jakiś by się przydał).
https://www.facebook.com/batteringram.band/
Vlad Nowajczyk [9.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz