The Fish Factory
Brzmi jak: thrash/death metal
Kwintet z Sewilli ma na swą muzę dość prosty przepis: 1. Slayer i 2. Morbid Angel. Składniki wymieszane solidnie, ale nie przeżarły się odpowiednio. Tym samym każdorazowo słyszalne wpływy i brak własnej tożsamości. Niestety. Ale... słucha się naprawdę nieżle, więc ocena znośna.
https://www.facebook.com/profile.php?id=100065010583642
Vlad Nowajczyk [7]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz