Brzmi jak: crossover
Długo zabierałem się do Hamulca niczym pies do jeża. Błąd. Po bliższym obwąchaniu ich najnowszy, trzeci już album okazał się ciekawym przypadkiem crossover. Jest punk, mnóstwo punka. Momentami kojarzącego się z bardzo wczesną Kobranocką. Nie ukrywam, chwyciło. Chwyciło też thrashowanie, bo nie mogło nie chwycić. Blekowanie, wiadomo, najmniej mi pasuje i w pierwszym numerze jest go za dużo, ale dalej proporcje się zmieniają. Jedyną stałą “Na śmierć” stanowi fluktuacja wyżej wymienionych klimatów, co daje nieoczekiwane uczucie świeżości. Muszę nadrobić poprzednie krążki, kolejnego z pewnością nie przegapię.
https://www.facebook.com/hamuleczespol
Vlad Nowajczyk [8.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz