Brzmi jak: judasowski heavy
Wow! Diabeł ogonem nakrył, wszak zespół pochodzi z Salem, Massachussetts. Tylko tak mogę wytłumaczyć roczne opóżnienie w odkryciu tego wyśmienitego krążka. Niespełna czterdzieści minut heavy metalu najwyższej klasy. Ileż tu się dzieje, można by obdzielić kilka zespołów tymi wszystkimi smaczkami, jakimi raczą nas Amerykanie. Wokale, solówki pierwsza klasa, a każdy kawałek to murowany hit koncertowy. Mt.Metal już wyleźli spod kamienia i będzie o nich głośno w undergroundzie.
https://www.facebook.com/themountainofmetal
Vlad Nowajczyk [9.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz