wtorek, 5 maja 2026

EXORCIZPHOBIA “Spritiual Exodus”

 

Doomenria Records

Brzmi jak: przebojowy thrash

Nie zapomniałem o płycie sprzed trzech lat, o nie! Po prostu tak mocno wciągnęła mnie najnowsza propozycja Czechów, że znany już z sieci “Spiritual Exodus” zostawiłem na deser. Albumem tym Exorcizphobia najwyraźniej zamyka okres “zwyczajnego” thrashu. Nowe w ich muzie okazują się pancerne riffy a’la Bolt Thrower, które jednak nie pojawiają się jako stała składowa kompozycji. W przeciwieństwie do wpływów Anthrax, ST i VoiVod, oczywiście. Piekielnie przebojowy album.

https://www.facebook.com/EXORCIZPHOBIA

Vlad Nowajczyk [10]


EXORCIZPHOBIA “Neurosis Unbound”

 Devoted Thrashing Dogma

Brzmi jak: progresywny thrash metal

Czeska thrashowa maszyna rozwija się z każdym kolejnym krążkiem. Każdy inny, wszystkie znakomite. Już okładka autorstwa Michela “Away” Langevina sugeruje pogłębiony voivodowy kierunek. Tak. Obok wcześniejszych wpływów Anthrax, Suicidal Tendencies, to klimaty VoiVod dominują. Ale słychać tu też COC, Tau Cross a nawet... Nirvanę, kurde bele. Bywa lirycznie, ale głównie motorycznie i miażdżąco. Najlepszy czeski zespół thrashowy (czas najwyższy to napisać czarno na białym) na każdym albumie wymyśla się na nowo, nie tworząc jednak kwadratury koła. Wielka to sztuka, rozszerzać swe uniwersum bez wdeptywania w hovno.

Japońskie wydania piękne są i bonusy zawierają. Nie inaczej jest tu, w prezencie dostajemy szybki strzał, cover kultowego nad Wełtawą Sax. I cyk, muszę szukać ich płyt. Czesi lubią to słowo, więc powtórzę: szukać. I słuchać, bo warto.

https://www.facebook.com/EXORCIZPHOBIA

Vlad Nowajczyk [10]


środa, 29 kwietnia 2026

BITTER PRICE “The Orwohaus Tapes”

 Witches Brew

Brzmi jak: heavy metal

Zespół powstał w Berlinie, i jak przystało na kosmopolityczne miasto, charakter ma międzynarodowy. Konkretnie zaś niemiecko-francusko-ukraińsko-ekwadorski. Konglomerat ów zarejestrował demo, którego potencjał odkryła Cheryl z Witches Brew, wypuszczając te cztery kawałki na srebrnym krążku. Czy miała rację? Jeszcze jak!

Oldschoolowy heavy z ostrym, US-powerowym brzmieniem. Fantastyczne wokale, jednoznacznie kojarzące się z Bruce Dickinsonem na solowych płytach. Dopracowane kompozycje, tnące równo z trawą. Wyśmienite solówki. Kilka dość oczywistych tropów stylistycznych, które zupełnie nie przeszkadzają. Zapowiada się kolejna wielka nadzieja.

https://www.facebook.com/bitterprice

Vlad Nowajczyk [8]


poniedziałek, 27 kwietnia 2026

BASATI “Gaitz Ilunen Ordua”

 

Brzmi jak: baskijski heavy metal

Długo zbierałem się do napisania o tym krążku, wzbraniając się przed odłożeniem go na półkę. Znakomicie słucha się klasycznego heavy, nie rozumiejąc ani jednego słowa. Język baskijski jest bowiem jeszcze bardziej niezrozumiały od węgierskiego. Napisałem “klasycznego heavy?” Mnóstwo tu akcentów z zupełnie innych bajek, a mimo to materiał jest bardzo spójny. Zdziwicie się, jak bardzo!

https://www.facebook.com/basatitaldea

Vlad Nowajczyk [8.5]


SMORRAH “Welcome To Your Nightmare”

 

Sick Taste Records

Brzmi jak: thrash/groove metal

Debiutancki album kwartetu z Gelsenkirchen przynosi dość typowy thrash/groove. Wkurwiony po nowojorsku wokal, dość jednostajny niestety. Pojawiają się akcenty melodeathowe a także nowotestamentowe. Brzmienie potężne, to duży atut. Słucha się nieźle, ale całość jakoś się zlewa ze sobą i nie woła “włącz ponownie”. Poczekamy, zobaczymy, bo ostatnio dołączył do nich ex-basista Kreatora.

http://www.facebook.com/smorrah

Vlad  Nowajczyk [7]


A DREAM OF POE “Katabasis: A Marriage Upon Ashes”

 

Meuse Music Records

Brzmi jak: klimatyczny doom

To już piąty album edynburskich Portugalczyków i prezentują na nim dojrzały, wciągający doom klimatyczny. Zupełnie jakbyśmy cofnęli się w czasie do 1998 roku, przeplataniec wpływów wczesnego Tiamat i My Dying Bride z soundtrackiem z Ostatniego Mohikanina. Trop wspólczesny to Tau Cross, jeden z gości na płycie śpiewa podobnie do Barona wyklętego. Melancholijne, ale o dziwo nie depresyjne granie.

http://www.facebook.com/dreamofpoe

Vlad Nowajczyk [8]


środa, 22 kwietnia 2026

UNDROWNED “Universe”

 

Brzmi jak: melodyjny doom/death/gothic

Lider niemieckiej formacji wywodzi się ze sceny (post)punkowej, więc zupełnie nie dziwi gotycka aura debiutanckiego długograja Undrowned. Mnóstwo tu też “środkowej” Katatonii, Anathemy i My Dying Bride. Spokojny kobiecy wokal tonuje atmosferę, chórki dociążają, gdzieniegdzie growlując. Oniryczna atmosftera pomimo sporej dynamiki.

https://www.facebook.com/undrowned/

Vlad Nowajczyk [8.5]