wtorek, 30 grudnia 2025

ELUSIVE GOD “Ambis”

 

Personal Records

Brzmi jak: epicki doom metal

Jarałem się Elusive God już przed trzema laty, ale teraz to już przesadzili. Drugi album chorwackiego, a właściwie chorwacko-czeskiego tria eksloruje poletko jak najbardziej klasyczne. Najwyraźniej Honza “Devil” Kapák awangardową stronę swej natury zaspokaja, bębniąc w Master’s Hammer. Jak mogłem wcześniej przeoczyć ów znaczący fakt? Mogłem.

Na „Ambis” słychać wpływy Candlemass, wczesnego Trouble, Solitude Aeturnus, Count Raven. Klimat wisielczy zmienia się na bardziej pozytywny, szczytując w doskonałym „Iz tame i popela”. Liryczna opowieść o oświeceniu. Jedną wadę ma ten album. Kończy się, gdy powinien trwać. Każde ponowne włączenie sprawia bowiem, że podróż do światła trzeba odbyć jeszcze raz, i jeszcze raz, osobiście zaś czułem się oświecony już za pierwszym razem. Niech ich ktoś ściągnie do Polski.

https://www.facebook.com/elusive.god

Vlad Nowajczyk [10]


niedziela, 21 grudnia 2025

DEMIURGUS “Equilibrio”

 

Awakening Records

Brzmi jak: techniczny death/thrash

Kiedy już coś przychodzi z Chile, jest zazwyczaj to metal wysokiej jakości. Demiurgus był początkowo jednoosobowym projektem, ale pandemia sprawiła, że Manuel Jimenez postanowił dobrać sobie współpracowników. Efekt trzech lat pracy stanowi debiutancki album. Niecałe 40 minut muzy na cholernie wysokim poziomie. Łączą się tu bowiem wpływy VoiVod, Death, Coroner, Atheist, Carcass i Dissection. Zgadza się wszystko, wraz z idealnym wręcz brzmieniem. Takich debiutów nam trzeba!

https://www.facebook.com/DemiurgusChile

Vlad Nowajczyk [9]


sobota, 20 grudnia 2025

FATE’S HAND “Fate’s Hand” i “Steel, Fire & Ice”

 

Dying Victims Records

 Brzmi jak: epicki heavy metal

Bardzo ciekawe granie z ogromnym potencjałem zaprezentowała ta australijska kapela. Wyraźne ślady epickich płyt Bathory łączą się z Iced Earth, Sacred Steel, Thin Lizzy, Helloween i Manilla Road, tworząc intrygujący konglomerat wpływów. O ile EP wydaje się jednym, długim kawałkiem, na pełnoczasowym debiucie mnóstwo jest smaczków, wyróżniających poszczególne numery. Świetne wyczucie riffu i melodii. Będzie o nich głośno.

https://www.facebook.com/fateshandofficial

Vlad Nowajczyk [7] i [8.5]


ORBIS DE IGNIS “Ancestral Strides”

 

Coppermine Records

Brzmi jak: depresyjne fińskie melodie

Gothic/doom? No w sumie... Kwartet z Jyväskylä tworzą muzycy z doświadczeniem w m.in. Swallow The Sun, Heathen Hoof, Fimir, Church Of Void. Dużo tu Katonii z końca XX wieku, trochę współczesnych Amorphis i My Dying Bride. Spoiwo stanowią blackowo-transowe riffy, które akurat średnio mi podchodzą. Całość jest bardzo depresyjno-fińska i z pewnością ciekawa. Moja alergia na współczesne bleki karmi się jednak takimi płytami. Kto takiej alergii nie posiada, może się zachwycić.

https://www.facebook.com/orbisdeignismusic

Vlad Nowajczyk [7]


MOURNING WOOD “Murder Of Crows”

 

Inverse Records

Brzmi jak: niedosyt

A miało być tak fajnie. Świetna nazwa, nie gorszy tytuł. Lista deklarowanych inspiracji sugerująca ciekawe łojenie. Sentenced, Judas Priest, Ozzy Osbourne, Billy Idol, Gary Moore. Deklaracje sobie, efekt końcowy sobie… Dla mnie najwięcej tu bezpiecznego rocka ze spiłowanym pazurem aka AOR. Mniej heavy metalu. A do tego sporo fragmentów, gdy Żałobna Stójka próbuje być Type O Negative. Próbuje, albowiem tu pojawia się główny mój kłopot z tym albumem: wokale. Zbyt wysokie, by budować klimat, zbyt słabowite, by pasować do wspomnianych klimatów. Taki ni pies, ni wydra. A miało być tak fajnie…

https://www.facebook.com/Mourningwoodmetal

Vlad Nowajczyk [5]