czwartek, 3 kwietnia 2025

THE SÜNS “O miastach i uczuciach”

 

Kameleon Records

Brzmi jak: heavy blues, protometal, Peter Green worship

Gdy paręnaście dni temu algorytm instagrama podrzucił mi ten zespół, nie spodziewałem się fajerwerków. Tymczasem... odleciałem. Dosłownie i w przenośni, do tego bez żadnych używek. Ślązacy łączą wpływy wczesnego Breakout z tym, co się na przełomie 60/70 działo na Zachodzie, zatem Fleetwood Mac, Cream, Black Sabbath, Budgie... Szczególnie słychać tu wpływ pierwszego lidera Fleetwood Mac, Petera Greena. Dostałem prosto w szczepionkę, bo gitara Greena to jeden z czynników formujących mą muzyczną wrażliwość jeszcze w głębokich latach 80-tych. The Süns właśnie szykują się do wrzucania w internety singli promujących nowy album, zaśpiewany dla odmiany po angielsku. Nie mogę się doczekać.

https://www.facebook.com/TheSunsTrio

Vlad Nowajczyk [10]


TASSACK “Warkot”

 

Przyjaciel Wesołego Diabła

Brzmi jak: przebodźcowanie

Dwie poprzednie płyty budzyńskich thrashers przyniosły spory postęp i mnóstwo ciekawych pomysłów. Nie dziwota więc, że do “Warkotu” podchodziłem z dużymi nadziejami. Singiel “Ekoterrorysta” dodatkowo mnie podkręcił, pomimo braku solówki jest to szybki banger w stylu (także tekstowym) M.O.D. No i szkoda, bo wolę pozytywne rozczarowania. Not today, Satan. Tassack zrobił krok w bok i kolejny do tyłu. Zacznijmy od tego drugiego. “Ogień w szopie” i “Old Skull” nagrywał i miksował Piotrek Mańkowski z Wilczego Pająka, człowiek obdarzony słuchem absolutnym.Zaryzykuję tezę, że naprostował on pokrzywione ścieżki wcześniejszych inkarnacji Tassacka i zrobił z nich zespół pełną gębą. Niestety, “Warkot” nagrywał i miksował kto inny, czego efektem są mało czytelne wokale i brzmienie gorsze niż wcześniej.

Krok w bok zaś... Od początku. Obawiałem się trochę angażu Faziego z Nagłego Ataku Spawacza, ale wpasował się w kapelę znakomicie. Nie wychodzi przed szereg, nie robi się żaden limp bizkit. Szacun, tak trzymać. Niestety, pomysł z gościnnym występem modnego, młodzieżowego rapera Zdechłego Osy to porażka na całej linii. Za ten numer pełne 0/10, z każdym kolejnym odsłuchem nie cierpię go bardziej. Nie jest to “Zakochałem się w twojej matce”, oj nie.

Bonusy... Oczywiście, jeden taki motyw “z jajem” byłby zabawny. Niestety, tych bonusów jest zbyt wiele. Co gorsza, zlewają się z zasadniczą zawartością płyty, obniżając jej ocenę. Dobra rada wujka Vlada, kilku-nasto minutowa pauza oddzielająca te skrawki od albumu uczyniłaby cuda.

Dlaczego zatem aż 6 punktów? Bo większa część albumu poziom, pomimo brzmieniowych zastrzeżeń, trzyma, a Tassack to wciąż współlderzy polskiego crossover.

https://www.facebook.com/TassackAttack

Vlad Nowajczyk [6]


poniedziałek, 31 marca 2025

DAN BAUNE'S LOST SANCTUARY „Lost Sanctuary” i LOST SANCTUARY “Harbinger Of Chaos”

 

ROAR / Rock Of Angels, Noise Foundry

Brzmi jak: power/thrash metal

Wpychanie własnego imienia i nazwiska przed nazwę swej kapeli ma sens tylko w przypadku zawiłości prawnych. W każdej innej sytuacji świadczy o drobnych, ahem, zaburzeniach ego. Szczęśliwie Dan Baune się ogarnął i dziś używa już tylko nazwy. Szczęśliwie, bo tworzy kawał dobrej muzy! Nie są to żadne nowe światy, zresztą takowe powstają już tylko tam, gdzie melodie i niosące rytmy idą w odstawkę. Lost Sanctuary inspiruje się głównie dwiema kapelami: Brainstorm i Nevermore. Na debiucie więcej słychać tych pierwszych, na „Harbingerze” – dtugich. Zrobione to wszystko jest naprawdę fajnie i słucha się bez żadnego „ale”. Tak, a nawet lepiej, trzymać.

https://www.facebook.com/dan.baune.lost.sanctuary/

Vlad Nowajczyk [7.5] i [8.5]



niedziela, 30 marca 2025

INFEKTOR „Ignominia”

 

DIY Koło Records / Krakatoa Records

Brzmi jak: thrash pełen niespodzianek

Doświadczony (36 lat!) ów kanaryjski zespół operuje głównie na scenie punk/hc. Muzycznie zaś wykonuje annihilatorowo-precyzyjnie docięty thrash metal z czytelnym, hiszpańskim wokalem. Zaskakuje gęste użycie różnistych przeszkadzajek, nadające muzie Infektora charakteru etnicznego. Gdy zaś pojawiają się klawisze, kłania się w pas epicki power. Solidne i wciągające.

https://www.facebook.com/profile.php?id=100063595531520

Vlad Nowajczyk [8]


FABULOUS DESASTER „Crucify This!”

 

MDD Records

Brzmi jak: Exodus zjadł Raven

Siedem lat zajęło bońskim thrashers stworzenie trzeciego albumu i nie był to czas stracony. Wszystkie elementy pozostały na swoich miejscach, wszak styl znaleźli już na debiucie. Nie będę się tu powtarzał, bo wszystkie ochy i achy nad ich postawą mógłbym tu powtórzyć. Odnoszę wrażenie, iż Niemcy mieli ambicje pokazać Exodusowi, iż można inspirować się „Tempo Of The Damned” bez rozwadniania riffów. Te inspiracje ekipą Gary’ego Holta są oczywiste, a jednak wszystko brzmi świeżo, autentycznie i wymiata, w totalnym przeciwieństwie do dwóch ostatnich krążków mistrzów z Bay Area. Warto, by Amerykanie posłuchali twórczości swoich uczniów.

https://www.facebook.com/fabulousdesaster

 

Vlad Nowajczyk [10]