niedziela, 19 kwietnia 2026

WITCHFANG “Dead Rat City”

 

Brzmi jak: przedziwna, przebojowa mieszanka

Duński kwartet ma nietuzinkowy pomysł na swą muzę. Słychać w niej sporo Ghost, Black Sabbath, deathrocka, Candlemass i Aerosmith. Jak to przy debiutach częste, niektóre wpływy traktowane są zbyt dosłownie, ale cały krążek ma wciągające wibracje i nie pozwala o sobie zapomnieć.

https://www.facebook.com/thebandwitchfang

Vlad Nowajczyk [8]


VILEDÖG “Appetites”

 

Mosher Records

Brzmi jak: zaginiona perła z czasów świetności Bay Area?

Tymczasem... to debiutujący zespół z Portugalii. Chłopaki z Porto nie pamiętają niestety, jak Józef Młynarczyk powstrzymał Bayern, ani gdy scena Bay Area iskrzyła. Co im się udało, to oddanie ducha tamych czasów. Jest to thrashowanie melodyjne, powerballadą nie gardzące. Przebojowe niczym Heathen, ale jednocześnie zaskakująco świeże. Solówki, że mucha nie siada. Dawno żadna kapela thrashowa nie trafiła tak idealnie w moje gusta. Dajcie im trochę lajków, bo na FB ich liczba to 97, niebywałe jak bardzo podziemny to zespół.

https://www.facebook.com/bandviledog

Vlad Nowajczyk [10]


wtorek, 14 kwietnia 2026

WIND DOWN “The Burning Past’

 

Wormholedeath

Brzmi jak: Nevermore w domu

-          Tato, jedźmy na Nevermore!

-          Mamy Nevermore w domu.

-          Nevermore w domu = Wind Down

W zasadzie w tym miejscu mógłbym zakończyć recenzję, ale nie będę taki. Parę lat temu przesłuchałem EP Krośnian i czegoś mi w ich muzie brakowało. Teraz już wiem, brakowało wokalisty Tomka Wiśniewskiego (ex-Kruk), który znakomicie wciela się w rolę Warrela Dane. Instrumentaliści też odrobili lekcje, często gęsto stosując dokładnie te same techniki gry, co mistrzowie z Seattle. Co zaś z tego wychodzi? Muza fajna, której słucha się z zainteresowaniem, ale bez zachwytu. Brakuje błysku kompozycyjnego, żaden z tych dziesięciu numerów nie posiada porywającej linii melodycznej. Spędziłem z tym krążkiem cały wieczór. Nie zmęczył mnie, tu naprawdę jest pograne i pośpiewane. Ale i nie porwał, nie wzbudził emocji. A że Nevermore emocjami mogłoby obdzielić pół sceny, ocena jest taka, a nie inna. Liczę na poprawę.

https://www.facebook.com/thetragon

Vlad Nowajczyk [6]


poniedziałek, 13 kwietnia 2026

ABORCJA “Do krzyża abarotem”

 

Brzmi jak: thrash/death metal

Chyba coś ostatnio jest dodawane do wody w Rzeszowie. Najpierw potężne Monstrum, teraz debiutująca Aborcja... Polskojęzyczny metal nie musi być Kabanosem, ha! Chłopcy-wieszakowcy (zajebiste logo!) zawarli dziewięć szybkich ciosów w 34 minutach i nie ma tu nic niepotrzebnego. Sampelek z “Longlegs” przypomina, jaki to fajny film. Ale do rzeczy. Jest to oldschoolowy thrash/death. Głównie thrash: Slayer, Sepultura, Exodus. Okazjonalne blasty, wokalnie kotek odkopał prezent. Teksty obrazoburcze, na pełnym wkurwie, a rozwrzeszczana maniera idealnie akcentuje ich treść.

Płyta solidnie wydana, wytłoczona jak trza, co nie jest w Polsce standardem. Oj, będzie z nich pociecha. I już widzę, że na północ wyruszają. Powodzenia!

https://www.facebook.com/aborcja.band/

Vlad Nowajczyk [8]


WASTELAND CLAN “A New Era”

 

Lucky Bob / Open

Brzmi jak: postapokaliptyczny heavy/thrash metal

Po pierwszym odsłuchu nazwałem ich klonem Arch Enemy i pragnąłem nauczyć latać. Przemogłem się i w pewnym momencie złapałem na słuchaniu “A New Era” kilka razy z rzędu. Śmieszne uczucie, korzystam teraz z notatek, poczynionych jeszcze przed zmianą nastawienia. Mamy tu mieszankę przedziwną: klasyczny heavy z grooovy brzmieniem, odrobinę thrashu, melodeath (Arch Enemy? Bardzo stare ewentualnie), Nevermore (niewiele, ale znaczące patenty) a także ozdobniki rodem z djentów i metalcore. Ozdobniki, ale przy pierwszym odsłuchu straszliwie mnie irytowały. Dopiero później zwróciłem uwagę na to, jak umiejętnie je wpleciono, i że nie definiują one brzmienia Wasteland Clan. Chciałem zabłysnąć kąśliwą uwagą o wice-Lady Meshugadze, ale nieaktualne! Usłyszałem tu za to wpływy Niny Hagen, za co szacun eternal.

Wasteland Clan miesza i miesza, przyprawia swój gulasz może dziwnymi składnikami, ale efektem jest danie niemal idealne w swej niszy. Prawie? Brzmienie nie zawsze mi odpowiada, preferuję bardziej organiczne.

https://www.facebook.com/WastelandClan

Vlad Nowajczyk [9]