poniedziałek, 30 lipca 2012

LACRIMA „Old Man’s Hands”


Radio Panteon / 8Merch
Brzmi jak: paradajsomajdajinbrajdoanathema
Tak zwany klimatyczny metal miał swoje pięć minut w latach 90-tych. Paradise Lost, Anathema i My Dying Bride wydawali znakomite albumy, zmieniając się z płyty na płytę. W efekcie ci ostatni wrócili do korzeni, a pozostali przepoczwarzyli się w gówniane nibyrockowymi bandy. Dobre czasy dla „klimatów” nie wrócą, bowiem prawie każdy znajduje kiedyś wreszcie dziewczynę/chłopaka, pracę itp., a pozostali uderzają w kanał i też nie mają już ochoty na smęcenie. Polscy reprezentanci smętów byli szczególni, bowiem zazwyczaj kopiowali styl uprawiany przez któregoś z Dużych na jednej, jedynej płycie, piłując go do oporu. Dlaczego o tym piszę przy okazji Lacrimy? Bo, do kroćset, im się udało uniknąć mielizn! Połączyli wszystko, co najlepsze we wczesnej Anathemie, takimż MDB i „środkowych” Paradise Lost. Okrasili nowoczesną produkcją i voilla! Oto, spóźniona o dwie dekady, polska odpowiedź na angielską metalancholię. Tylko bonusowy kawałek z 1996 zdecydowanie niepotrzebny, bowiem klockowaty i nudny. Reszta zabija. Więcej na www.lacrima.metal.art.pl
Vlad Nowajczyk [8]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz