EBM Records
Brzmi jak: post-testamentowy thrash
Jeszcze dekadę temu takie granie wydawało się jedyną
przyszłością thrash metalu. Wpływy Testamentu z „Low” i „The Gathering”, dużo
Pantery aż do „The Great Southern Trendkill”, odrobina OverKilla z okolic „From
The Underground And Below”. Wszystko zgrabnie wymieszane, doskonałe brzmienie i
wyraźny luz. A jednak po trzech latach od wyjścia pierwszej wersji „No Way Out”
wydaje się być płytą z innej epoki. Najwyraźniej młodzież napiera na tyle
ostro, że tak się już po prostu nie gra. Tej muzy nie dało się już w żaden
sposób rozwinąć, sami twórcy „post-thrashu” wyżyłowali podgatunek do końca.
Bothers zdołali sklecić bardzo udaną hybrydę, lecz zabrakło miejsca na
jakiekolwiek własne patenty. O tym, że sam zespół dobrze już o tym wie, przekonacie
się słuchając ich nowego dema. Rozwinęli się, żeby nie było! Więcej na
www.bothersband.com
Vlad Nowajczyk [6.5]
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz