Brzmi jak: thrash/groove metal
Floryda od dawna nie jest już bastionem death metalu i niech
Latającemu Potworowi Spaghetti będą za to dzięki! Warrick pochodzą z Miami i
mają spory potencjał. Rozkrzyczane wokalizy w stylu panterowo-machineheadowym
łączą z całkiem klasycznymi kompozycjami. Instrumentalnie najwięcej u nich
Testamentu i Exodusa. Trafia się też, niestety, refren a’la Trivium („For Those
Once Loyal”), za co należy się karny kutas. Skąd więc tak wysoka ocena, jeśli
mają na płycie babola? Luuuudzie, jakie fantastyczne solówki!!! Jeśli już na
debiucie Eric Estrada (zbieżność imienia i nazwiska z przesławnym aktorem
przypadkowa) i Andrew Sanders wymiatają niemożebnie, wyraźnie wzorując się na
Skolnicku i Holcie, co będzie dalej? Nic, to tylko ten kiepski nowy thrash, nie
warto tego gówna słuchać. Więcej na www.facebook.com/warrickofficial
Vlad Nowajczyk [7.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz