Sakara Records
Brzmi jak: nie tylko „nowoczesny” thrash metal
Niewiele pozostało spośród „nowoczesnych” kapel, które
dekadę wstecz wydawały się być na fali wznoszącej. Mokoma nie należy jednak do
wyznawców The Haunted, ich droga do dzisiejszego brzmienia zaczęła się od...
indie rocka! Obecny styl, niezmiernie eklektyczny, zapewnił im wysoką pozycję
na fińskiej scenie. Tylko fińskiej, bowiem paszczowo posługują się własnym
narzeczem, w dodatku ponoć specyficznym dialektem. Warstwę liryczną odkładając
na bok, bowiem translator google słabo sobie z nią radzi, recenzować mogę
jedynie muzykę. Muzykę, w której dzieje się bardzo dużo. Jest oczywiście
„nowoczesny thrash”, aka The Haunted / wczesne Arch Enemy, ale i germański
oldschool, i Death, i klimatyczne wstawki... Wszystko zaś skomponowane zacnie,
odegrane wyśmienicie i z pasją, no i zaśpiewane jak należy. „Ule” , „ele”,
„ory” i „kotki” podane zostały na wiele sposobów, nic dziwnego – w Mokomie drze
się aż trzech muzyków. Cały ten eklektyzm nietrudno jednak pomylić z brakiem
zdecydowania... Więcej na www.mokoma.com
Vlad Nowajczyk [7]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz