Soulseller Records
Brzmi jak: black/thrash
Bez groźnych min, lasu, mrozu , brudu i krzywego bębnienia. Z
satyriconowym wokalem oraz jednostajnymi, nużącymi riffami, za sprawą których
wszystkie numery brzmią identycznie i nudzą niemiłosiernie. Z jednym wyjątkiem.
„Where The Children Go To Die” niszczy pod każdym względem, a chórki po prostu
wgniatają w ziemię. Ten jeden, jedyny numer ratuje czwarty album Norwegów przed
totalną przeciętnością. Jeśli podążać będą w tym kierunku w przyszłości, jestem
na tak. Jeśli zaś pozostaną przy typowym black/thrashu, na ich następną płytę
szkoda mi będzie czasu. Więcej na www.reverbnation.com/vesen
Vlad Nowajczyk [5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz