Iron Shield Records
Brzmi jak: Wielkie Rozczarowanie
Wyobraźcie sobie Megadeth bez jaj... stop. Macie przecież „Super
Collider”. Przypomnijcie sobie zatem debiut Black Tide. Równie bezpłciowe,
wygładzone i upopowione są trzy najnowsze numery kwartetu z Florydy, nagrane w
2011 roku. Kolejne trzy powstały w 2009 i są nieco lepsze, choć automat
perkusyjny nie pomaga w ich odbiorze. Wreszcie materiał najstarszy, pochodzące
z 2008 roku demo „Thrash Till You Die”. Właśnie wtedy poznałem tę kapelę i ich
muza powaliła mnie na łopatki. Rewelacyjny, młodzieńczy power/thrash, jakby
połączenie Megadeth’92 z Metalliką’82. Jedynym, choć istotnym mankamentem było
zastosowanie (tak tak...) automatycznej perki, co dyskwalifikowało Great
Awakening w staraniach o uwagę europejskich słuchaczy. Wystarczyło poprawić ten
jeden, jedyny element i mielibyśmy dziś prawdziwą gwiazdę. Niestety, amerykańscy
menedżerowie wiedzą lepiej i dziś o florydyjczykach (określających się jako
zespół hard rock/metal) mało kto wie. Może
to i lepiej, zważywszy dewolucję ich muzy... Wielkie Rozczarowanie! Więcej na
www.facebook.com/greatawakeningfl
Vlad Nowajczyk [4.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz