niedziela, 10 lipca 2016

GRIN „A Scanner Darkly”



Brzmi jak: gustowne łamańce rykami popsute
Trójmiejski kwartet doczekał się wreszcie, po dwóch dekadach i sporej przerwie, oficjalnego materiału. Szkoda, że CDR. Muza bowiem, choć niełatwa, wymiata. Wszystko, co ciekawe w groove, death i technicznym thrashu. Zajebiście skomponowane i zagrane. Ale… zróbcie coś z tym koszmarnym wokalem! Jednowymiarowy, nieczytelny growl kładzie całość. To się nie godzi…
www.facebook.com/grin666
Vlad Nowajczyk [-]

1 komentarz:

  1. Mam tą płytkę i zgadzam się z tym tylko vokal tu nie gra

    OdpowiedzUsuń