poniedziałek, 30 września 2019

GLADIATOR “Eternal Torment / Show Your Force”


Thrashing Madness
Brzmi jak: polscy uczniowie Diamentowego Króla
Łykałem wszystkie kasety z Baron Records. Jeśli coś mi nie pasowało, wymieniałem się z kolegami. Odpowiedź na pytanie:  “jak mogłem przeoczyć Gladiatora?” znalazłem w książeczce. Cały nakład został wycofany z powodu błędów przy duplikacji. Druga partia nie powstała, bo zespół już nie istniał.
Słucham tego z otwartą gębą i ogromnie żałuję, że im się wtedy nie udało. Fantastyczny perkusista, Gerard Niemczyk, łoił później w Mordor i Holy Death, pierwszy wokalista zaś, także znany z Holy Death, został wydawcą niniejszej reedycji. Reedycji wypasionej, odkrywającej historię zupełnie nieznanej kapeli, która poziomem znacznie wyrastała ponad przeciętny garaż. O ile pierwsze demo, jeszcze z Leszkiem przy mikrofonie, imponuje głównie partiami bębnów, na drugim robotę robi cały skład, z wokalistą Pawłem Masłowskim na czele. Wyraźne wpływy Kinga Diamonda / Mercyful Fate, wymieszane z patentami blackowo/deathowymi to klimaty, które eksploruje dziś np. Attic. Pomimo domokulturowego brzmienia, Gladiator już w 1992 roku pokazał, że te gatunki można łączyć.
Vlad Nowajczyk [10]

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza