Iron, Blood And
Death Corporation
Brzmi jak:
Exoror, Empedus, jak zwał tak zwał
Belgradzkie trio
to w zasadzie projekt wszechstronnie utalentowanego Elio Rigonata, tu
odpowiedzialnego “zaledwie” za wokale, gitary i kompozycje. Obłędne wokale,
wyśmienite gitary i wysmakowane kompozycje, ot co. Wyobraźcie sobie spójne
połączenie wpływów Exodusa, Heathen, Coronera, Thin Lizzy, Suffocation i
Emperor. Że nie da się? Ciula tam! Elio udowadnia, że nie tylko to możliwe, w
dodatku spokojnie mieści się pod etykietą “thrash”. Gdyby jeszcze nie to
pyttenowskie brzmienie, byłyby spokojne maksy. Słuchać na dobrym sprzęcie, bo
bez zabawy z korektorem jest “Anthems” normalnie, wrr.
Vlad Nowajczyk
[8] i [8.5]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz