Brzmi jak: porywające, niszczące demo
Że co? Że demo? Chamsko i po amatorsku zszyta, kserowana książeczka, tylna wkładka złożona z dwóch źle przyciętych karteczek, ale za to naklejka w bonusie. Muza nagrana na tanim CDr, który za 4-5 lat przestanie grać. Na dziś jednak gra, i to kurwa jak!!!
Z uwagi na brak masteringu mocno należy podkręcić głośność, ale wówczas wada zmienia się w zaletę: dynamika nagrania zaskakuje. Organiczne brzmienie rodem z lat osiemdziesiątych! Co grają? Fantastyczne, uliczne połączenie heavy, speed i thrashu. Pomimo kilku drobnych baboli (demo!) ten materiał zasługuje na oficjalne wydanie, to istna petarda! Cover Running Wild na koniec dopełnia dzieła zniszczenia. A teraz repeat. I jeszcze długo. Moc!
https://www.facebook.com/blackdenimrage
Vlad Nowajczyk [10]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz