Brzmi jak: epic heavy/power metal
Zaczyna się niczym typowe painkillerowanie. Kanonada perkusyjna i szybki riff. Później jednak nic już nie jest oczywiste. Na przykład wokal Victora “Kendoru” Alcali. Na tyle specyficzny i oryginalny, że na myśl przychodzi tylko Gerrit “Syrena Metalu” Mutz. Ba, damski głos w “Burn The Witch” też nie należy do cukierkowych i powszechnych. Zaskakują zmienne tempa, przy czym Knightsune świetnie porusza się we wszystkich. Referencje? Judas Priest, Sacred Steel, Flotsam And Jetsam, Helloween. Płyta, która nie ma prawa się znudzić. To się nazywa debiut!
https://www.facebook.com/knightsune
Vlad Nowajczyk [8]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz