The Road At Dusk Records
Brzmi jak: epicki heavy/doom metal
Jeśli łączy się wpływy Manilla Road, Cirith Ungol, Pentagram, Trouble i Black Sabbath, nie może być źle. Tzn. może, gdyby się nie umiało grać i komponować, ale z tym ekipa z Greensboro problemów nie ma. Ekipa... dwuosobowa. Tak, Purple Skies od początku stanowią duet gitarzystów, więc na żywo wspomaga ich martwy bębniarz. Płyta tymczasem brzmi zacnie i wciąga niemożebnie. Tyle wspaniałej muzyki, a tak mało czasu...
https://www.facebook.com/purpleskiesband
Vlad Nowajczyk [8.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz