Ossuary Records
Brzmi jak: niepolski heavy/speed
Po Okrütniku i Shadow Warrior niemalże zwątpiłem w sprawność radaru Ossuary Records. Tak, tych drugich niedługo też zrecenzuję. Ociągam się. Wtem, znikąd wpada młodzież z warszawskiego Rascal i robi rozpierduchę. Heavy/speed metal zupełnie nie po polsku. Napędzany riffami z techno-thrashu rodem, pełen fantastycznych melodii, perlistych (tak!) solówek, z wszechstronnym wokalistą. Czy to Hameryka? Mogłaby być, poziom krajowej siermiężności: zero. Co najbardziej mi się podoba: ta muza niesie. Zapierdala do przodu i porywa słuchacza za sobą. Pełniaka kcem!
https://www.facebook.com/rascal.speedmetal
Vlad Nowajczyk [8.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz