poniedziałek, 8 marca 2021

RON COOLEN “Rise”

 

RC Music Records

Brzmi jak: eklektyczny hard’n’heavy

Solowy album holenderskiego multiinstrumentalisty przynosi muzę o zbyt dużym rozstrzale stylistycznym. Trudno bowiem, by fani Alice Coopera polubili metalcoro-panterowy rzyg, a taki się tu pojawia niejednokrotnie. Umiejętnie wpleciony w kompozycje, ale jednak. Co oprócz tego? Najwięcej radości mogą mieć tu fani Dream Theater. Coolen sporo czerpie z dorobku tej formacji, a wokalistów ma o kilka klas lepszych. Najbardziej znany z nich to Göran Edman (ex-Yngwie Malmsteen). Lista wpływów jest dłuższa: Led Zeppelin, Deep Purple, Dio, Bon Jovi, OverKill, Flotsam And Jetsam. Nie ukrywam, iż do gustu przypadł mi znakomity numer “Kill Kill Kill”, gdzie przeplatają się patenty wspomnianych ekip thrashmetalowych. Wspomniana eklektyczność oznacza problem z wyznaczeniem grupy docelowej. Drugim problemem są, rażące przy wysokiej jakości pozostałych komponentów, komputerowe partie perkusji. Ech, chociażby Sam Walters, wrzeszczący w “Kill Kill Kill”, zna pewnego świetnego bębniarza, który chętnie gra jako muzyk sesyjny.  

https://www.facebook.com/roncoolenmusic

Vlad Nowajczyk [7]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz