Punishment 18 Records
Brzmi jak: death/thrash’94
Mamy rok 1994, a ten włoski zespół chciał być “na czasie”. Mamy tu więc sporo Death z “Individual Thought Patterns”, Demolition Hammer. Mamy wreszczie całe mnóstwo Sepultury, ale takiej ze “Schizophrenii” i “Beneath The Remains”. Wokalnie: czysty (huehue) Max Cavalera. Bardzo ładnie się to wszystko zazębia, aż nadchodzi moment krytyczny: niepotrzebny, rachityczny cover The Beatles, z żenująco słabym growlem. Wtedy Alligator zwalnia, a na te zwolnienia nie mają pomysłu. Być może inspirowali się tu “Covenant” Morbid Angel, lecz po riffach tego nie słychać. Brakuje gęstego. Jest za to motyw ściągnięty z debiutu Korna, bo dlaczego nie.
Początek albumu niezwykle obiecujący, ale im dalej w las, tym większe drewno. Ocena trochę naciągana.
https://media.punishment18records.com/alligator-cerebral-implosion-reissue/
Vlad Nowajczyk [6.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz