Brzmi jak: crossover thrash
Czternaście lat temu recenzowałem ich pierwszą studyjną EP, a potem gdzieś mi zniknęli z radaru. W piątek odpaliłem trzeciego pełniaka i wyskoczyłem z kapci. Porównywałem HIAJ do Scatterbrain już w 2012, teraz mogę tylko sobie przyklasnąć. Tak, to jest poziom 10/10. Ekipa z Sydney inspiruje się całym spektrym crossover i thrash, jednocześnie przetwarzając te wpływy na własne, piekielnie chwytliwe numery. “She’s dead, wrapped in plastic. This coffee is fantastic!” podśpiewuję od pierwszego odsłuchu, jakem fan Twin Peaks. Niech ktoś to wyda porządnie, a najlepiej wszystko od nich, bowiem nadrobiwszy z bandcampa zaległości stwierdzam: Head In A Jar to najlepszy na świecie zespół, którego nikt nie zna.
https://www.facebook.com/headinajarband
Vlad Nowajczyk [10]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz