Brzmi jak: death metal
Nie ma to jak debiutować po 16 latach grania. Niemiecki Mindkill dochrapał się pełniaka, którego warto posłuchać. Nieoczywisty to death metal, bowiem łączący wiele odmian tego gatunku. Mnóstwo oldschoolu (Obituary, wczesny Nightfall), ani trochę mniej Szwecji klasycznej (Unleashed) i melodyjnej (Dark Tranquillity), trochę techniczych wigibasów dla ozdoby i staronowojorskie HC/breakdowny. Jak to się składa w całość? Świetnie. Mają panowie talent do tworzenia zgrabnych kompozycji z wyraźnym motywem przewodnim.
https://www.facebook.com/Mindkill.Band
Vlad Nowajczyk [8.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz