Brzmi jak: epicki heavy/doom
Wprawdzie to tylko cztery kawałki, ale debiutancka EP Włochów trwa aż 26 minut. Składają się na nią epickie, długie kompozycje. Wpływy Black Sabbath (ten pierwszy riff...), Manilla Road, Candlemass, Solstice... Do tego Dark Quarterer i trochę thrashu. Całość ulepiona bardzo solidnie, numery chwytliwe, wciągające. Wykonanie na najwyższym poziomie, takich solóweczek nie powstydziłyby się popularne zespoły.
https://oberonrising.bandcamp.com
Vlad Nowajczyk [8]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz