czwartek, 26 marca 2026

MONSTRUM “W drugą stronę świata...”

 Brzmi jak: duszoszczypatielny heavy metal

Debiut rzeszowskich heavymetalowców bardzo mi się w 2004 podobał. Niedługo później nasze drogi się rozeszły za sprawą ich stosunku do papaja, a później zapomniałem o ich istnieniu.

Przed miesiącem mój dawny redakcyjny i szkolny (XD) kolega (Michał Żarski – pozdrawiam) poinformował naszą grupkę maniaków o pojawieniu się nowego albumu Monstrum. Jakiś czas później odpaliłem CD i wsiąkłem. Wsiąkłem totalnie w ten lekko epicki heavy metal, który można by porównywać do Iron Maiden czy Manowar, ale po co? Najlepszym porównaniem jest Aria. Oczywiście z miodnych lat, nie z tego nudziarstwa czasów najnowszych. Zgadzają się muzyczne wpływy, a nawet tematyka tekstów, uderzanie w patriotyczne nuty... I jak z klasykami Arijców ongiś, tak z nowym Monstrum  ciężko się rozstać. W kolejce czeka kilkanaście dobrych albumów, a w odtwarzaczu regularnie ląduje “W drugą stronę świata...”. Krążek opatrzony jest znakomitym brzmieniem, dopracowany w każdym szczególe. Z papajem i jego stadem rozliczają się w świetnym “Pod wiatr”, a ja nie mam pytań. Cios!

https://www.facebook.com/plmonstrum/

Vlad Nowajczyk [10]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz