środa, 29 kwietnia 2026

BITTER PRICE “The Orwohaus Tapes”

 Witches Brew

Brzmi jak: heavy metal

Zespół powstał w Berlinie, i jak przystało na kosmopolityczne miasto, charakter ma międzynarodowy. Konkretnie zaś niemiecko-francusko-ukraińsko-ekwadorski. Konglomerat ów zarejestrował demo, którego potencjał odkryła Cheryl z Witches Brew, wypuszczając te cztery kawałki na srebrnym krążku. Czy miała rację? Jeszcze jak!

Oldschoolowy heavy z ostrym, US-powerowym brzmieniem. Fantastyczne wokale, jednoznacznie kojarzące się z Bruce Dickinsonem na solowych płytach. Dopracowane kompozycje, tnące równo z trawą. Wyśmienite solówki. Kilka dość oczywistych tropów stylistycznych, które zupełnie nie przeszkadzają. Zapowiada się kolejna wielka nadzieja.

https://www.facebook.com/bitterprice

Vlad Nowajczyk [8]


5 komentarzy:

  1. Nie odniosłeś się do ich preferencji religijnych. Trochę niepokojące, bo chceścijanom potrafisz wygarnąć. A w tym zespoliku jeden jest głęboko wierzacy, ale nie chrześcijanin. No tak ta inna wiara nie jest szkodliwa. Gratuluję tolerancji. Ale cóż, jak ma sie zeżarty mózg to i myślenie z trudem przychodzi

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz prawo być dzbanem, nie mogę ci go odbierać. Ale podpisywanie się czyjąś ksywą to już inny level. FOAD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jestem. Za to jak nazwać kretyna, który muzykę ocenia przez pryzmat upodobań religijnych wykonawcy tejże muzyki?

      Usuń
    2. Fanem chrześcijańskiego metalu, jak mniemam.

      Usuń
    3. Poważnie? To ma być śmieszne? Zawsze byłeś średnio błyskobardzuej tliwy, obecnie nawet nie średnio. Szkoda, iż recenzujesz tylko polskie wydawnictwa i czepiasz się wierzeń. Może spróbujesz kapele rzymian zrecenzować, bądź sługów mahometa.

      Usuń