poniedziałek, 13 kwietnia 2026

WASTELAND CLAN “A New Era”

 

Lucky Bob / Open

Brzmi jak: postapokaliptyczny heavy/thrash metal

Po pierwszym odsłuchu nazwałem ich klonem Arch Enemy i pragnąłem nauczyć latać. Przemogłem się i w pewnym momencie złapałem na słuchaniu “A New Era” kilka razy z rzędu. Śmieszne uczucie, korzystam teraz z notatek, poczynionych jeszcze przed zmianą nastawienia. Mamy tu mieszankę przedziwną: klasyczny heavy z grooovy brzmieniem, odrobinę thrashu, melodeath (Arch Enemy? Bardzo stare ewentualnie), Nevermore (niewiele, ale znaczące patenty) a także ozdobniki rodem z djentów i metalcore. Ozdobniki, ale przy pierwszym odsłuchu straszliwie mnie irytowały. Dopiero później zwróciłem uwagę na to, jak umiejętnie je wpleciono, i że nie definiują one brzmienia Wasteland Clan. Chciałem zabłysnąć kąśliwą uwagą o wice-Lady Meshugadze, ale nieaktualne! Usłyszałem tu za to wpływy Niny Hagen, za co szacun eternal.

Wasteland Clan miesza i miesza, przyprawia swój gulasz może dziwnymi składnikami, ale efektem jest danie niemal idealne w swej niszy. Prawie? Brzmienie nie zawsze mi odpowiada, preferuję bardziej organiczne.

https://www.facebook.com/WastelandClan

Vlad Nowajczyk [9]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz