Fetzner Death Records
Brzmi jak: wyśmienity germański thrash
Ponad cztery lata trzeba było czekać na nowy krążek berlińskiej ekipy. Warto było. Drugim albumem wysoko postawili sobie poprzeczkę i nie zawiedli. Wszystkie komplementy pod ich adresem niniejszym potwierdzam. Doszła dojrzałość, za sprawą której wpływy wymieszali jeszcze ciekawiej, kompozycyjnie wskakując na nowy poziom. Szkoda tylko, że pozbyli się ostatnio sekcji rytmicznej i nie planują koncertów promujących “Make Me Evil”. Tytułowy numer to bowiem największy banger, jakiego się dotąd dorobili i cholernie chciałbym usłyszeć go na żywca.
https://www.facebook.com/Spaceparasites
Vlad Nowajczyk [9]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz