Brzmi jak: thrash metal
Dziewięć lat to kawał czasu, więc ze składu z ostatniej pełnej płyty pozostał w War-Saw tylko lider, Marek Molenda. Personalne perturbacje sprawiły też, że na “Blood For God” słychać trzech gitarzystów, dwa wokale i sesyjnego bębniarza. Ale do rzeczy. Warszawiacy grają sprawny thrash slayerowo-sepulturowy, w trzecim numetze przełamany akcentem folkowym. Bardzo solidne granie, nie do końca zapadające w pamięć, ale wysoce słuchalne.
Na deser dwa covery: “Under Jolly Roger”, czyli ulubiony kawałek zmarłego tragicznie małżonka Sylwii, ex-wokalistki WS, a wcześniej The No-Mads. Tu robotę robi nie tylko Sylwia, ale i jej dzieciaki. Moc! Drugi numer mniej oczywisty, “God Is Dead” Carnivore, także hicior przeokrutny.
Krótki czas trwania EP pospołu z przebojowością coverów sprawiają, że przycisk “repeat” naciskany jest wiele razy z rzędu. Złapałem się jednak na poważnym zastanowieniu “kto to właściwie gra” podczas trzech numerów autorskich.
http://www.facebook.com/warsawofficial
Vlad Nowajczyk [7.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz