Iron Shield Records
Brzmi jak: heavy metal/hard rock
Nie miałem wcześniej do czynienia z tą austriacką ekipą, ale szybko nadrobiłem zaległości. Ich trzeci album chwycił mnie bowiem za gardło i nie zamierza wypuścić. Łoją przepiękny, szwedzko brzmiący heavy na solidnej hardrockowej bazie. Bez epickich patatajów, za to konkretnie w punkt i przebojowo. Największym atutem wiedeńskiego kwartetu jest songwriting. Każdy numer zbudowano kunsztownie i z pięknym czujem. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to dość zachowawcze aranżacje wokali. Giotarzystka Michela śpiewa środkowym pasmem, z dużym zapasem i tylko momentami daje się ponieść, jak w “Curse Of The Moon”. Życzyłbym sobie więcej podobnych wycieczek w górne rejestry.
https://www.facebook.com/GrimJustice/
Vlad Nowajczyk [8]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz