Rock It Up Records
Brzmi jak: mroczny power metal
Pamiętacie Tad Morose? Pewnie nie, bo nawet najstarsi górale
(z Goralenvolku) nie pamiętają, kiedy ostatnio płytę wydali. Kilku byłych
muzyków tej zacnej szwedzkiej formacji zebrało się więc, by przypomnieć światu
o tym, że istnieje też mroczna odmiana europejskiego power metalu. Na wokal
zwerbowali głos Morgana Lefay – Charlesa Rytkoenena. Po debiucie, którego nie
miałem okazji słyszeć, Charlie wrócił do fabryki czekolady, a jego miejsce
zajął Soeren Nico Adamsen z mocarnego Artillery. Efektem jest potwornie ciężka
(mimo klawiszy!), mroczna płyta. Szwedzko-duński skład łączy klimaty Tad Morose
(a jakże!) z Morgana Lefay (już w 1993 taki miks wydawał mi się całkiem
sensowny) i, co za niespodzianka, nowym Artillery. Właśnie, klawisze. Często
wpychane na siłę, gdyby było ich mniej, muzyka mogłaby zyskać. Trudno
przyczepić się do innych części składowych, Inmoria powinna podejść zarówno
fanom heavy, power, jak i lżejszych odmian thrashu. Więcej na www.inmoria.com
Vlad Nowajczyk [7.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz