czwartek, 23 sierpnia 2012

EVIL UNITED „Evil United”


Brzmi jak: heavy-thrash-groove metal
Watchtower, Ignitor, Riot, Sebastian Bach, S.A.Slayer, Riot, Mushroomhead. Oto muzyczna przeszłość (i nie tylko) składu teksańskiego Evil United. Ich muzyka to wypadkowa wszystkiego, czym się wcześniej parali. Tak, tych ostatnich też. Wkurwiające nu-metalowe patenty też tu są. Ale mało ich. Bardzo mało. Dominuje klasyczny, wysoko śpiewany (Jason McMaster!!!) heavy przyprawiony speed/thrashem. Często słychać wczesnego OverKilla. Zatem jest dobrze. Nie bardzo dobrze, gdyż brakuje hiciorów. Jest takowym „Massacre”, ale to cover Thin Lizzy. Instrumentalnie kosmos, wokalnie nawet wyżej, lecz nad kawałkami na „dwójkę” wypadałoby dłużej posiedzieć. A może wręcz przeciwnie... Więcej na www.evilunitedmusic.com
Vlad Nowajczyk [6.5]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz