Black Widow
Brzmi jak: doomowa psychodela
Steve Sylvester, znacie gościa? Pewnie znacie, a jeśli nie,
pora odrobić lekcje. Jakby mało mu było Death SS i solowego projektu, oto już
drugie dziełko Sancta Sanctorum. Zaledwie cztery kawałki, w tym cover King
Crimson (zgadnijcie, jaki numer?). Leniwe, niespieszne, kwaśne granie. Trochę
Black Sabbath, Uriah Heep i Pink Floyd, 100% Sylvestra. W rzeczonym coverze
śpiewa niczym... James Hetfield na „ReLoad”. Żart, pastisz? W przypadku tego
człeka niczego nie można być pewnym. Pewne jest za to, że dla miłośników
psychodelicznego doomu „Black Sun” jest prawdziwą perełką. Jeśli kiedyś
postanowię zarzucić kwacha, postaram się nie zapomnieć o tej płycie. Więcej na
www.myspace.com/sanctasanctorumband
Vlad Nowajczyk [-]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz