środa, 12 września 2012

CASTROFATE „IV – Systematic Suicide”


Cataclysmic Metal Records
Brzmi jak: nieudany miks Iced Earth z późną Metalliką
Dan Castro z podziwu godnym uporem tworzy i wydaje muzykę, której słucha się bez przyjemności. Przez trzy płyty można było się jeszcze łudzić, że kiedyś mu „zaskoczy” i nagra coś porządnego. Niestety. Czwarte dzieło niezłomnego nowojorczyka to gniot kompletny. Fajna okładka, ale samobójstwo za pomocą haszu wydaje się mało prawdopodobne. Mam nadzieję, że ta kosteczka się nie zmarnowała. Początek tytułowego numeru zacina sympatycznym power/thrashem a’la debiut Iced Earth. Dalej... dalej jest źle. Wszystkie szajsowate zagrywki post-czarnej Metalliki (oj, zebrało się kilka podobnych koszmarków!) mamy tu zrobione gorzej niż w oryginale. Do tego wokal pod tytułem „skacowany i przeziębiony Hetfield”. Jest źle. Na tyle źle, że sugerowałbym zmianę nazwy projektu, bo do rezygnacji z grania nikt chyba Dana nie namówi. Więcej na www.castrofate.com
Vlad Nowajczyk [2]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz