Elemental Media
Brzmi jak: Cloven Hoof 2008
Pamiętacie „The Greater Of Two Evils” Anthrax? Na szczęście
Cloven Hoof, choć też skusili się na ponowne nagranie swych klasyków, nie
podążyli ścieżką nowojorczyków. Zamiast autokastracji – botoks. Brzmi lepiej?
Pewnie, że lepiej! Mamy tu zarówno numery z wczesnego, typowo NWOBHM-owego
okresu, jak i późniejsze – powermetalowe. Czysty, potężny głos Russa Northa
dominuje nad instrumentami, choć nie jest specjalnie uwypuklony w miksie. Im
nowsze kawałki, tym bardziej przypomina Harry Conklina z Jag Panzer. Ba, w
jedynym numerze z 2008 („Mutilator”) brzmi niczym Phil Rind. I owszem, utwór
ten całkiem udatnie inkorporuje wpływy thrash metalu. Powtórzę się: szkoda, że skład
Cloven Hoof zmienia się z tygodnia na tydzień, bowiem niewątpliwie mają oni
jeszcze sporo do powiedzenia na gruncie prawdziwego heavy metalu bez udziwnień.
Więcej na www.cloven-hoof.co.uk
Vlad Nowajczyk [7.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz