poniedziałek, 24 września 2012

CLOVEN HOOF „The Definitive Part One”


Elemental Media
Brzmi jak: Cloven Hoof 2008
Pamiętacie „The Greater Of Two Evils” Anthrax? Na szczęście Cloven Hoof, choć też skusili się na ponowne nagranie swych klasyków, nie podążyli ścieżką nowojorczyków. Zamiast autokastracji – botoks. Brzmi lepiej? Pewnie, że lepiej! Mamy tu zarówno numery z wczesnego, typowo NWOBHM-owego okresu, jak i późniejsze – powermetalowe. Czysty, potężny głos Russa Northa dominuje nad instrumentami, choć nie jest specjalnie uwypuklony w miksie. Im nowsze kawałki, tym bardziej przypomina Harry Conklina z Jag Panzer. Ba, w jedynym numerze z 2008 („Mutilator”) brzmi niczym Phil Rind. I owszem, utwór ten całkiem udatnie inkorporuje wpływy thrash metalu. Powtórzę się: szkoda, że skład Cloven Hoof zmienia się z tygodnia na tydzień, bowiem niewątpliwie mają oni jeszcze sporo do powiedzenia na gruncie prawdziwego heavy metalu bez udziwnień. Więcej na www.cloven-hoof.co.uk
Vlad Nowajczyk [7.5]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz