One Records
Brzmi jak: obiecujący power/heavy metal
Chorwacki kwartet prezentuje bardzo interesujące podejście
do heavy i power metalu. Łączy bowiem wpływy Helstar, Iced Earth, Sanctuary i Blind
Guardian. Tego starego, fajnego, sprzed wydania „Fail At The Opera”. Szybko,
sprawnie, ale nie bez epickich zwolnień i ozdobników. Pyszne melodie i solówki,
lecz tego należało się spodziewać. Trochę, typowych dla niskobudżetowych
nagrań, niedoróbek, które zapewne zostaną poprawione na kolejnej płycie.
Brzmienie koszmarnie płaskie, ale kunsztu muzyków nie sposób ukryć. Ocena, siłą
rzeczy, nie może być najwyższa, mamy wszak XXI wiek! Jeśli jednak ktoś będzie
tego słuchać z głośniczków laptopa, zapewne zabrzmi jak należy. Signum
temporis. Więcej na www.facebook.com/flamethrowermetal
Vlad Nowajczyk [6]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz