Lucidist Productions
Brzmi jak: post-czarnoalbumowa Metallica
Debiutancka EPka Portugalczyków była spoko, więc do pełnej
płyty podchodziłem z nadziejami. Płonnymi. Panowie obcięli włosy i przenieśli
swe uwielbienie dla Metalliki na wyższy poziom. Wokal to czysty Hetfield po
obcięciu jaj, można się pomylić. Instrumentalnie zaś jest to nieistniejąca
kontynuacja Czarnego Albumu, z okazjonalnymi wycieczkami na RTL i MOP. Kilkanaście
lat temu popłakałbym się z radości i słuchał namiętnie, ale thrashowe standardy
znów są wysokie i dziś Revtend to jakaś pokraka na tle wciąż wyskakujących
nuworyszy. Lipa mości panowie, lipa! Więcej na www.myspace.com/revtend
Vlad Nowajczyk [4.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz