Itchy Music
Brzmi jak: soundtrack do rozwolnienia, kał miesiąca!
Kochaj Panterę i Lamb Of God. Zrzynaj od pierwszych (utwór
tytułowy) i drugich (pozostałe), zapominając o jakże istotnym czynniku. Talent.
Należy go posiadać. Impulsive Aggression bardzo są od tego odlegli. Nuda, nuda,
nuda, nosz kurwa ale nuda! Wokalista cierpiący na zatwardzenie, ten sam riff
przez osiem numerów (w dwóch pojawiają się inne, cóż za rozwój!), jednostajny i
rzadki niczym przy grypie żołądkowej bit perkusji. Basu nie słychać, bowiem
wszystko jest jednym wielkim basem. Zero, słownie ZERO solówek, nawet wprawek
tu nie ma. Najtrudniejsze 35 minut w ostatnim tygodniu, za zdzierżenie tej kupy
do końca nagradzam się zimnym piwkiem i włączeniem Terrifiera. A płytę IA dam
komuś, kogo nie lubię. Pół punktu za fajną okładkę, która się tu marnuje. Więcej
na www.facebook.com/impulsiveaggression
Vlad Nowajczyk [1.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz