czwartek, 4 października 2012

IMPULSIVE AGGRESSION „A Lesson In Brutality”


Itchy Music
Brzmi jak: soundtrack do rozwolnienia, kał miesiąca!
Kochaj Panterę i Lamb Of God. Zrzynaj od pierwszych (utwór tytułowy) i drugich (pozostałe), zapominając o jakże istotnym czynniku. Talent. Należy go posiadać. Impulsive Aggression bardzo są od tego odlegli. Nuda, nuda, nuda, nosz kurwa ale nuda! Wokalista cierpiący na zatwardzenie, ten sam riff przez osiem numerów (w dwóch pojawiają się inne, cóż za rozwój!), jednostajny i rzadki niczym przy grypie żołądkowej bit perkusji. Basu nie słychać, bowiem wszystko jest jednym wielkim basem. Zero, słownie ZERO solówek, nawet wprawek tu nie ma. Najtrudniejsze 35 minut w ostatnim tygodniu, za zdzierżenie tej kupy do końca nagradzam się zimnym piwkiem i włączeniem Terrifiera. A płytę IA dam komuś, kogo nie lubię. Pół punktu za fajną okładkę, która się tu marnuje. Więcej na www.facebook.com/impulsiveaggression
Vlad Nowajczyk [1.5]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz