Divebomb Records
Brzmi jak: thrash/death metal
Epidemic, choć pochodzili z San Francisco i powstali już w
1986 roku, nie podążali drogą wytyczoną przez bardziej doświadczonych,
klasycznie grających thrashers. Od początku inspirowali się także rosnącym w
siłę death metalem. Pierwej Possessed, później coraz wyraźniej Death, jeszcze
później Napalm Death i Morbid Angel. Kompilacja demówek ukazuje ich przemiany,
niekoniecznie ewolucyjne. Od metallikowo-anthraxowo-s.o.d.owego crossover/thrashu
na „Immortal Majority” przez chaotyczne „Demo’89”, materiał z którego znalazł
się na ich płytowym debiucie, po „dojrzałe” naśladownictwo Death na „Extremities’91”.
Kapela nie starała się ukrywać technicznych braków. Solówki szczątkowe, wokale
a’la wczesny Schuldiner, „wiertarkowe” riffy... Ot, znak czasu, techniczna
muzyka znajdowała się w odwrocie. Daleko im jednak było do bezmyślnego
napieprzania. Nadrabiali ciężarem i całkiem ciekawymi kompozycjami. „Hate” to
prawdziwy hicior. Nic to, że zerżnięty żywcem z Death. Bardzo udana kompilacja zespołu, który na
przełomie lat 80 i 90 dla malejącej grupy fanów thrashu był zbyt prostacki, dla
deathowej dzieciarni – za „lekki”. Więcej na www.divebombrecords.com
Vlad Nowajczyk [7]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz