wtorek, 3 grudnia 2013

CYST „Concussion Symphony”

Hook n Mouth Records
Brzmi jak: Slayer na dopalaczach
Pamiętam jak dziś, rok 2002, kumpel napisał mi na gg: na Florydzie gra jakaś młoda kapela thrashowa, Cyst. Trochę czasu zajęło znalezienie ich muzy w mp3 na trudno dostępnym prywatnym serwerze. Jakże zabawnie jest przypominać sobie takie szczególiki. Mieli być kopią Slayera, ale na szczęście okazało się inaczej. Niszczyli. I dziś, po 11 latach niszczą nadal, ale inaczej. Nie są już jedynymi thrasherami w morzu rzygów i skrzeków. Ich formuła, czyli dużo „Reign In Blood”, trochę „Pleasures Of The Flesh”, po szczypcie NYHC i Death, sprawdza się w dalszym ciągu. „Concussion Symphony” nie zestarzało się ani odrobinę. Ocena odrobinę podwyższona za zasługi. Wtedy, przy jednym thrashowym koncercie rocznie i braku świeżej krwi byli ożywczym powiewem, który nieprędko znalazł naśladowców. Wiem, jak się mogli czuć – byłem wtedy jedynym kataniarzem w moim mieście. Florydyjska ekipa poszła w rozsypkę w 2006, tuż przed startem nowej fali, by powrócić na scenę w 2010. Nie są tak znani, jak powinni być, więc tym bardziej polecam!
Więcej na www.facebook.com/cystband

Vlad Nowajczyk [10]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz