Brzmi jak: demówkowy thrash metal
Ukraińskim thrasherom udało się sprawnie nagrać całe demo „na
setkę”. Bez większych baboli, wstydu nie ma. Słychać, że kapela potencjał ma,
ale jak najszybciej powinna trafić pod skrzydła doświadczonego inżyniera
dźwięku, który poustawia ich jak należy. Brzmią bowiem po prostu
demówkowo/garażowo. Nie podwórkowo bynajmniej, tego daje się słuchać. Kompozycyjnie
naprawdę nieźle, chłopaki wiedzą, o co im w muzyce chodzi. W coverze Anthrax „Efilnikufesin”
niedomaga wokal Rusłana Babajewa, ale Belladonnę przeskoczyć niełatwo. Czekam na
prawdziwy studyjny debiut. Więcej na www.facebook.com/marauderthrashua
Vlad Nowajczyk [4.5]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz