piątek, 6 czerwca 2014

SKATOR „In Blood”

Brzmi jak: nudny thrash
Ojej. 45 minut to za dużo. Tak jednostajne granie nadawałoby się na EPkę, ale nie na długograja. Za każdym przesłuchaniem męczyłem się już w połowie. Fajny wokal, jakby nieco bardziej wściekły Petrozza za najlepszych lat. Kilka ciekawych solówek. I nudne, wciąż takie samo łojenie. Słabe kawałki, ot co. Sorry, takie mamy czasy że trzeba się bardziej postarać. Dekadę temu byliby ciekawostką, teraz odkładam „In Blood” na półkę z ulgą. Nie będę musiał więcej słuchać tego cienkiego debiutu. Więcej na www.facebook.com/skatorthrash

Vlad Nowajczyk [4]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz