piątek, 17 czerwca 2016

ASYLUM „Concealed Death”



Brzmi jak: melodyjno-techniczny thrash
Kwartet ze Słonecznego Wybrzeża poszedł za ciosem. Po udanej pierwszej EPce wydali drugą. Znacznie bardziej udaną. Zero metalikowania! Dzisiejsze Asylum to konglomerat wpływów Coronera (mnogo ich!), Nasty Savage, Megadeth, Slayer i Kreator. Te ostatnie nazwy to tylko kosmetyka. Śmiało można dziś mówić o australijskim Coronerze. Zgadza się bowiem wszystko, a że bardziej melodyjnie od szwajcarskich bogów? Tym lepiej!
Należałoby oczekiwać kolejnego potężnego ciosu od Asylum, gdyby nie złe wieści. Wraz z wydaniem niniejszego materiału kapela żegna się ze śpiewającym basistą Jimmy Robinsem. Czy i kiedy znajdą godnego następcę, to już temat na oddzielny tekst.
www.facebook.com/asylumthrash
Vlad Nowajczyk [8.5]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz