Pure Underground
Records
Brzmi jak: tło
dla wokalu
Irański Angband
wpadł mi w łapy 12 lat temu, przy okazji ich średniego debiutu. Na wiele lat
zniknęli z mego horyzontu, aż wtem... Zupełnie nieoczekiwanie do zespołu
dołączył Tim Aymar, znany z Pharaoh i Control Denied. Wyłącznie dzięki śpiewowi
Tima da się “IV” wysłuchać do końca. Głos Aymara niesie tu wszystko. Wszystkie
melodie, całą dynamikę. Obaj instrumentaliści ograniczają się do podgrywania
gitar, przeszkadzajek i okazjonalnych arabesek (persek?) na flecie. Żadnych
sensownych riffów ani solówek, o kompozycjach nie wspomnę. Po prostu wokal i
tło. Wspaniały wokal, zasługujący na znacznie lepszy akompaniament. Warto
posłuchać ze względu na, dawno niesłyszanego, Tima. Reszta do zaorania.
Vlad Nowajczyk [4]

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz