czwartek, 18 marca 2021

CENTENARY OAK “Chronicles Of The Stars Crusaders – Dawn Of A Legend"

 

Brzmi jak: powermetalowa odpowiedź na Figo-Fagot

Sporo w ostatnim czasie słyszałem niezłego europoweru, więc apetyt był spory. Francuski kwintet zgasił mnie jak peta już pierwszym kawałkiem, w którym partia klawiszowa była na poziomie disco polo. Autotune w chórkach też nie pomógł. Stuletni Dąb kojarzył się raczej ze szkolnym coverbandem późnego Rhapsody. Pozytywnie zdziwiłem się raz, gdy w “Mechanical Dragon” pojawiła się świetna partia basu. Później już tylko kolejne facepalmy. Klawisze ustawione na demo nie pomagają nigdy. Totalna przeciętność i brak pomysłów też nie.

Znakomita oprawa graficzna tej płyty woła o pomstę do piekieł, cóż to za klasyczny przykład na przysłowiową “całą parę w gwizdek”. Nie wiem, co mógłbym doradzić Dębowym. Wywalić wszystkich, poza basistą? W sumie od czegoś trzeba zacząć.

https://www.facebook.com/Centenaryoak

Vlad Nowajczyk [2.5]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz